Cześć. Mam na imię Kacper Nosal;-) Urodziłem się 15.03.2010 roku i od pierwszych dni swojego życia walczę z następstwami błędów lekarskich popełnionych podczas porodu. Choruje na mózgowe porażenie dziecęce w postaci cztero-kończynowego niedowładu spastycznego,małogłowie oraz padaczke (Zespół Westa). Choroby te powodują ,że nie potrafię chodzić, siedzieć a nawet stabilnie utrzymać główki jednak z każdym dniem walcze o moje zdróweczko ;-) Pokazuje Wam w tym blogu moje życie..ale i tez wspaniałych ludzi...moich Aniołków których spotykam na mojej drodze zycia;-)
kontakt do mnie a raczej do mojej mamusi:
tel.692 112 143
e-mail:kacpernosal@onet.pl
oraz zapraszam na Fb -Kacper Nosal

środa, 19 października 2016

18 październik

hejo :-)
a dziś sobie tak "sam siedzę " w komorze i grzecznie czekam na bajeczke ;-)
tak te dzionki szybko mijają że nie dawno był łikendzik a tu jutro już połowa tygodnia..
Wy też tak macie ?
a jutro...
jutro wieczorkiem ma mnie spotkać jakas niespodzianka i tak sobie myślę co to może być...
mamcia nie chce mi zdradzić bo to już wtedy nie będzie niespodzianka i nie będzie takiej radości...a więc grzecznie czekam :-)
uciekam spać bo rano wygibaski jedne, drugie a do tego komora i już oczyska paczyska same mi się zamykają...
a więc...
wiecie co i gdzie...
pa



17 Październik

chwila szaleństwa:-)
Nosalkowi urósł nowy Nosalek:-)
zbliżają się Święta choinkowe a z nim Mikołaj... Mikołaj tez ma pomocnika z takim Nosalkiem -Rudolfa ...
niech Mikołaj wiedzi że ja jestem taki " grzeczny " jak Rudolf i tam notuje w swojej księdze moje dobre zachowania abym zasłużył na jakiś prezencik - jak każde dziecko :-)
Dziś nocka była ciężka bo sobie nie spałem ponad 4 h urwisujac i " wyganiając" mamcie z jej łóżka ..
a taki psikus :-)
cwiczonka z Ciocia i dzionek zleciał a jutro kolejny szalony dzień..
więc wiecie...
pora uciekać chrapciac...
buźiaki w nosalki pa

poniedziałek, 17 października 2016


15 Październik

no i zaczął się...
ŁIKENDZIK...
mozna odpocząć:-)
wczoraj z samego ranka cwiczonka z Wujciem i chwila odpoczynku...
dziś na 9 do komory a zaraz po niej szybką wizyta u babci i łikendzik rozpoczęty...
wkoncu można porządnie nabrać sił bo nie ukrywam że po całym tygodniu naprawdę mam czasem dość...
słoneczko wkoncu wyszło z za chmur więc może jutro wybiorę sie na jakiś fajowy spacerek..
buźiaki w nosalki pa

13 Październik

nakrętkowe Wieści:-)
a oto i piękne zbiory przewiezione do mojej Babci...
tyle nakrętki z firmy Fakro oraz z przedszkola w Nawojowej:-)
łącznie będzie około 200 kg a więc 3 h wygibaskow ...😊😊
dziś ciężki dzień...
szkoła i ...
wprowadzanie takich fajowych obrazków do pokazania...
będę uczyl się obrazkami pokazać co chce i...
powiem wam że pierwsze próby w 100% udane - no może tylko jedna mała pomyłka-krówke pomyliłem z konikiem bo oni tacy podobni :-)
do domu dostałem 2 symbole Tak i Nie więc pracę czas zacząć :-)
nauka pokazywania jest fajna ale ja jako uparciuch chce nie tylko pokazywać oczkami ale i rączką..
jako że to wyższy stopień wtajemniczenia muszę go dobrze poznać żeby to tak wszystko pięknie że sobą grało:-)
po szkole obiadek i powrót na komore normobaryczna...
wróciłem do domku jak już było ciemno więc pozostało zjeść kolacyjke i uciekać chrapciac
buźiaki w nosalki pa

piątek, 14 października 2016

12 październik

nie ma to jak przywitać dzionek z takim uśmiechem:-)
pogoda ponura ale ja humorek mam i pozytywnym nastrojem dziele się z Wami :-)
jutro do szkoły a potem na wizytę w komorze normobarycznej więc uciekam chrapciac...
buźiaki w nosalki pa

środa, 12 października 2016

11 październik

spotkanie po latach:-)
oj co to był za dzionek...
noc ciężka-marudzenie jakieś się pojawiło ale czasem trzeba w kość dać hihi :-)
z samego ranka wygibaski z Wujciem Pawłem potem szybciutko na 2 śniadanko bo zaraz Ciocia przywedrowala...
obiadek, chwila odpoczynku i ...
wyjazd do komory normobarycznej:-)
a tam taka niespodzianka ...
Emilka😘😘😘
to moja pierwsza miłość wiecie..
byliśmy nad morzem na turnusiku jak byłem taki malutki, a teraz spotkanko - te uściski, tulenia i gadania:-)
2 h minęły migulcem...
powrót do domku i juz środek nocy więc tylko ukapac się i uciekać chrapiacac bo jutro kolejny dzień...
buziaki w nosalki pa

10 październik

no i minął łikendzik i zaczął się kolejny ciężki tydzień...
dziś "namalowałem " paluszkiem takie zwierzątko które to właśnie wykrada z mojego ogrodeczka orzechy a nazywa się Wiewiórka :-) moja Ciocia tworzy że mną takie obrazki a ja mam mega radość :-)
Serdeczne podziękowania dla firmy Fakro za wyrazenie zgody i Wujkowi Jarkowi który zorganizował zbiorke nakrętek... dotarło do mnie około 100 kg :-) pięknie:-)
pamiętajcie ...
każda sztuka się liczy i zachęcam Was do zbierania ...
to nic nie kosztuje a mi może pomóc w walce...
buźiaki w nosalki pa