Cześć. Mam na imię Kacper Nosal;-) Urodziłem się 15.03.2010 roku i od pierwszych dni swojego życia walczę z następstwami błędów lekarskich popełnionych podczas porodu. Choruje na mózgowe porażenie dziecęce w postaci cztero-kończynowego niedowładu spastycznego,małogłowie oraz padaczke (Zespół Westa). Choroby te powodują ,że nie potrafię chodzić, siedzieć a nawet stabilnie utrzymać główki jednak z każdym dniem walcze o moje zdróweczko ;-) Pokazuje Wam w tym blogu moje życie..ale i tez wspaniałych ludzi...moich Aniołków których spotykam na mojej drodze zycia;-)
kontakt do mnie a raczej do mojej mamusi:
tel.692 112 143
e-mail:kacpernosal@onet.pl
oraz zapraszam na Fb -Kacper Nosal

czwartek, 17 grudnia 2015

13 grudzień


witajcie
łikendzik się kończy z troszkę lepszym humorkiem choć to nie to co zawsze....
wczoraj dalej walczyłem z wymiotami ale wkoncu jest coś lepiej...
czasem pogadam coś po swojemu i poprzybijam piateczke jednak jestem jeszcze osłabiony...
jutro zaczyna się kolejny tydzień więc od poniedziałku uszy do góry i będzie dobrze jak to zawsze mój Wujo Marcin mówi
a wieczorkiem dopadl mnie fryzjer i mam fryzurke ala Wujo Michał- hehe
teraz wiecie gdzie uciekam a Wam życzę udanego poniedziałku pa

11 grudzień

cześć. ... dziś niestety ze smutna minka Was witam..
już tłumaczę wsio...
wczoraj i dziś miałem założona sondę do żołądka która sprawdzala czy kwasy z żołądkowe chcą uciekać do buzi ...
i....
niestety nie jest dobrze...
pH ponad 7.5 a więc jest refluks....
i zaczynają się kłopoty...
początkowo wszystko byłoby git tylko okazało się że lekarstewka które dostawałem na dobranoc miały być przed jedzonkiem...
coś źle powiedziane ..
coś źle zrozumiane...
coś źle wytlumaczone...
pani doktor była zdziwiona kolejna pH -metria ... nie mogą zrozumieć po co była robiona....
moja. mamcia jej wytłumaczyla że chodzi przede wszystkim o te nadrzerki w przełyku i kobieta wszystko zrozumiała -mamcia tłumaczy lekarza a to nie powinno być inaczej???
na 2 lutego zaplanowany mamy pobyt minimum 3 dni na oddziale i badanie gastroskopia.... oczywiście z znieczuleniu ogólnym i już nerw wszyscy mają. .. ach trzeba iść odpocząć bo po tej sondzie wymiotuje i mam biegunkę więc uciekam się kurowac buziaki w nosalki pa

10 grudzień

pH metria
tak właśnie wyglądam z sonda która bada mój żołądek a dokładnie refluks czy jest czy Już poszedł w niepamiec....
caly tydzień to bardzo dużo załatwien a dziś i jutro dodatkowy obowiązek
podróż-Krakow Prokocim minęła wspaniale
...
złożenie sondy nie fajne....
rentgen fajny bo tyle młodzieży miłej przyjaznej i pomocnej
poprawa ułożenia sondy i.... do domku
po drodze znowu nie fajnie...
złości,wymioty czyżby "coś " mnie brało? ? ach....
jutro może będzie lepiej a teraz uciekam chrapiac pa


wtorek, 8 grudnia 2015

7 grudzień

hura ....
wypadł mi wkoncu ten paskudny ząbul który tak mnie denerwowal....
lepiej jest ....
lepiej się je ....
lepiej się pije....
a nawet lepiej się gada....
dziś z badania rannego nici nie wyszły...
cała noc przeplakana i przekrzyczana...
może właśnie powodem tego był ząbul....
uciekam spać bo wiecie kto mnie odwiedzi... wróżka zebuszka...
a więc buziaki w nosalki pa
dziękuję wspaniałym Ciocia za odwiedziny... fajne jesteście; -) a teraz pa buziaki w nosalki

6 Grudzień 

mikołajkowy szał
a oto i zdjęcia ze spotkania z taką ilością Mikołajow że byłem w ogromnym szoku.... ale to nic...
oni byli tacy czerwoni i głośni bo przyjechali na ogromnych motorach...
to MotoMikołaje którzy przywieźli prezenty dla wszystkich chorych dzieci
zdziwiłem się gdyż mamcia z jednym rozmawiała tak jak z kolegą i chyba już wiem skąd Mikołaj wiedział że przez cały rok byłem grzeczny i pewnie dlatego dostałem prezenciki
Dziękuję MotoMikołaje i NGW za wspaniałe chwilę 
jutro z samego ranka wybieram się na badania krewki a więc uciekam chrapiac pa




czwartek, 3 grudnia 2015

3 grudzień

hejo...
udało się...
odwiedził mnie Mikus... miał taką dużą brodę był koloru czerwonego i wolał hohoho
ale od początku...
z samego ranka (po ciężkiej nocy ) spakowalem z mamcia plecak i wyruszyliśmy sobie przed siebie.. okazało się na miejscu że to jest filmik ale grany na żywo... chyba to teatr się nazywa ... tyle radości dawno nie widziała mamcia w moich oczkach i zachowaniu... piski, krzyki i śpiewanie sprawiły że nie chciałem wracać do domku... zmeczylem się bardzo....
poznałem nowego Wujka Mariusza i za niedługo więcej Wam o nim opowiem... humorek już mi nie pasował ale po drzemce w samochodziku Powrócił uśmiech
Wygibaski oczywiscie zaliczone z Wujciem idealnie 
a dziś...
kolejna ciężka noc...
rankiem przywitał mnie mój kuzyn Szymek i wiecie co... my to się rozumiemy i tak sobie gadamy po naszemu ....
dziś zastanawialiśmy się co tu zbroic rodzica 

ale My tak kochamy rodzicow że nic złego nie wykombinowalismy; -)
a teraz po kąpieli uciekam chrapiac -jutro na zajęcia 



 buziaki w nosalki pa

1 grudnia

 

a kuku...
gdzie się schowalem ???
takie psikusy rodzicom funduje
od poniedziałku kolejne aminki rozpoczęte ....
jeszcze troszkę trzeba poczekać na ich 100% efekty
ćwiczę dzielnie każdego dnia z Wujciami....
jutro jadę na wycieczkę do teatrzyku a potem ponoć Mikołaj ma mnie odwiedzić tylko czy ja zasluzylem? z tego co wiem to On wszystko wie i wszystko widzi więc myślę że oceni moje zachowanie na zasługujące na niespodziankę...
ja to tylko chciałbym być zdrowy ale niestety, tego to nie da się tak podarować więc pozostają tylko wygibaski aby móc coraz lepiej funkcjonować...
co do szkoły...
zastanawiaja się niektórzy dlaczego jej brak....
kłopoty kłopoty w skrócie mówiąc....
czekamy na odpowiedź urzędu miasta który wstrzymał mi możliwość uczenia się... ach ta biurokracja...
dobrze uciekam chrapiac pa