Cześć. Mam na imię Kacper Nosal;-) Urodziłem się 15.03.2010 roku i od pierwszych dni swojego życia walczę z następstwami błędów lekarskich popełnionych podczas porodu. Choruje na mózgowe porażenie dziecęce w postaci cztero-kończynowego niedowładu spastycznego,małogłowie oraz padaczke (Zespół Westa). Choroby te powodują ,że nie potrafię chodzić, siedzieć a nawet stabilnie utrzymać główki jednak z każdym dniem walcze o moje zdróweczko ;-) Pokazuje Wam w tym blogu moje życie..ale i tez wspaniałych ludzi...moich Aniołków których spotykam na mojej drodze zycia;-)
kontakt do mnie a raczej do mojej mamusi:
tel.692 112 143
e-mail:kacpernosal@onet.pl
oraz zapraszam na Fb -Kacper Nosal

czwartek, 22 stycznia 2015

Byli ;-)

Heloł Wujki i Ciocie;-)
Oj co to był dzis za dzionek ...ponzałem wkońcu nowych Wujaszków i nowa Ciocie...ale mi sie spodobali....  i nie uwierzycie ...mieli taka ogromny aparacik z ogormnym okiem ktory nie robił foteczki tylko nagrywał filmik o mnie-o moich ćwiczonkach,lekarstewkach  i całym dzionku z mamusia ,z wujciem Michalem tylko tatulek nie zdażył wrócic na czas  no i oczywiscie o  jutrzejszej sprawie ;-) ja jutro mam dzionek babciny a wiec z samego ranka do babci Dziuni a rodzice do sadu .... trzymam za Was kciuki Kochani Rodzice ;-) po całym szalonym dzionku długa 45 minutowa drzemka...potem ćwczionka ,kąpanie i planuje dalej chrapciac a wiec buziaki dla Was w nosalki a w szczególności dla Moich dzisiejszych gości -DZIEKUJE WAM  za wszytko ;-) ;-)
PROSZE TRZYMAJCIE KCIUKI ZA JUTRO ;-) PA;-)

środa, 21 stycznia 2015

wygibaski i ....

Witajcie w ten wiosenny wieczorek .... cos sie chyba pokręciło pogodzie bo nie ma śniegu ...moje saneczki musiały zaparkować w garażu ale jest i tak fajowo no bo jak słoneczko zaświeci to buzia sama uśmiech sie ;-)
Rankiem wygibaski z Wujciem Michałem ... dziś nauka siedzenia.... ale było fajowo choc na poczatku w plecykach musiały sie mieśniaczki rozciągnąc i troszke minki musiały byc ale jak zobaczylem mamcie z aparacikiem to wszystko przeszlo ;-)
Jutro to sie dopiero bedzie dzialo .... poznam nowa Ciocie i 2 nowych wujków i oni to ponoć dopiero maja aparaty a nawet kamerki i jakies takie mikrofoniki ;-) ...wiecej mamcia zabronila zdradzac ale obiecuje ze wszystko Wam opowiem a nawet foteczki pokaze;-)w piatek kolejna rozprawa w sadzie wiec znowu nerwy ..co ci rodzice musza przezywac przez czyjeś bledy ale to wszystko robia dla mnie i dla innych ktorzy sa w podobnych sytuacjach jak ja a nie maja odwagi rozpoczać walki .... walczyc trzeba zeby pokazac ze chodzi o czyjesc zycie ktore bezpowrotnie zostaje zniszczone przez rutyne i błedy ...chetnie bym pojechal moim wozem do sadu ale pewnie jak bym zaczał spiewac to zaraz by mnie  z niego wygonili ... no a teraz zmykam spac buziaki w nosalki pa;-)
zapraszam na moje wydarzonka;-)
https://www.facebook.com/events/1393146050981278/
https://www.facebook.com/events/1554050298174054/
 https://www.facebook.com/events/502353989908806/
https://www.facebook.com/events/298458636978532/

niedziela, 18 stycznia 2015


pomocnicy ;-)

Cześć w ten niedzielny wieczorek a nawet moge powiedziec ze już nocą .... cały dzisiejszy dzionek to  brykanko i szaleństwo także wieczorkiem trudno było mi zasnąć jednak mamci przekazałem co ma Wam opowiedziec...najważniejsza sprawa- chce podziękować wczorajszym gościa ktorzy pomagali przy "produkcji" na zblizający sie kiermaszyk ..jesteście wspaniali DZIĘKUJE i przesyłam dla Was  mega buziaki w nosalki ;-) ciesze sie że sa osoby ktore potrafia swoj cenny czas przekazać na pomoc dla mnie a przy okazji ja mam możliwość poznania nowych Cioć i Wujków ktorzy mnie znaja a ja ich nie znam ... a teraz to juz poszerzaja grono znanych twarzyczek na ktorych widok moja buzia sie od razu raduje ;-) no i tak łikendzik przeleciał a teraz uciekam spać bo rano wujcio Michał na wybibaskach bedzie i trzeba być zwartym i gotowym ...buziaki dla Was i kolorowych snów papa;-)

piątek, 16 stycznia 2015

jest DOBRZE-;-)


Cześć Kochani po całym tygodniu wkońcu zasłużony łikendzik .... musze sie Wam jednak pochwalic wspanialymi informacjami a więc od początku....
wczoraj po śniadanku wybraliśmy się do Pani doktor do Zakopanego...taka śmieszna nazwa bo ponoc ma być zakopane w śniegu a tam -mniej go niż w Muszynie...pięknie świeciło słoneczko więc było co ogladać po drodze - chciałem sie pochwalic Wam widokami bo góry wygladały tak magicznie jednak zanim wyszliśmy od Pani doktor była już noc i nie pstryknąlem fotki ;-(  jeszcze tak długo nigdy nie czekałem na wizyte - prawie 6 h... dzielnie jednak wytrzymałem ...
Miałem robione zdjecie takim....ale czad .... od pażdziernika nic sie nie pogorszyło choc nie jest dobrze...fibrotomia w marcu moze mnie uchronic przed operacja w lipcu ... prawe bioderko jest na granicy zwichniecia a po tym to były by dopiero ogromniaste problemy takze musze dzielnie ćwiczyć i w marcu do Krakowa na zabieg (ktorego oczywiscie nie refunduje NFZ) wiec musimy za niego zaplacić , wiem ze uda sie pozyskac pieniązki na niego bo na Was zawsze można liczyc ..... Po długim dzionku szybki spacerek aby pooglądac światełka i do domciu ...wróciliśmy dopiero porze 9 w nocy takze zostało tylko buch do łóżeczka i spanko do rana
Dzis wizyta u neurologa- badania z mojej krwi w niektorych miejscach idealnie ale troszke brakuje w niej jakiego żelastwa - zdziwiłem sie ze bede musiał powcinac jakies łyzki czy cos a tu ... okazło ze to żelazo i Pani doktor zaleciła mi jesc ale wątróbeczke i witaminke C ;-) uf jaka ulga ... najważniejsze -badanko EEG wyszlo też o wiele wiele lepiej a to znaczy że moj mózg zaczyna coraz lepiej pracowac i dlatego coraz wiecej potrafie;-)potem wygibaski no i co" jest nadspodziewanie dobrze" oj byście widzieli ten uśmiech na mamci buzi ... tak bardzo sie ciesze że to co wszyscy wkoło robia dla mnie przynosi takie wspaniałe efekty .... Kazdy z Was do tego sie przyczynia- każda osoba ktora zbiera nakretaski pomaga w zakupie aminków a to takze dzieki nim jest lepiej bo nie mam tych okropnych ataków po ktorych tyle rzeczy zapominam .... Dzikuje także Wujowi Michałowi za cierpliwosć  i przepraszam za moje humorki ;-) Dziękuje Ciocia Reni,Teresie,Gosi no po prostu kazdemu kogo znam ale i kogo nie znam a on mnie zna;-) o rany ale sie dzis do Was rozpisałem jednak jak sie tu nie chwalić takimi wspaniałymi wiadomosciami ;-) 
no a na koniec moja foteczka z wujciem i piłka fistaszkiem no i nauka siedzenia fajnie co?
buziaki w nosalki ;-)


a na jutro mamcia zorganizowała "pracowity"dzionek- maja przyjsc wuje i ciocie i beda produkowac dla mnie rzeczy na kiermaszyk ktory juz tuż tuż sie szykuje ale narazie nic nie moge Wam wiecej powiedziec .....gdyby ktoś jeszcze chcial pomoc zapraszam do kontaktu z mamcia
buziaki w nosalki pa;-)

 

wtorek, 13 stycznia 2015

udało sie;-)



hip hip hura udało sie zrobić badanko to o ktorym Wam wczoraj opowiadałem ... już teraz wiem ze nazywa sie ono EEG główki ;-) dostałem taki śmieszną czapulke i miałem w niej usnąc ,jednak nie byłbym sobą gdybym troszke nie poszalał -po godzinke jednak poddałem sie ;-) cały dzionke nie moglem spać ale bylo tyle atrakcji ze nawet nie było zbytnio mowy o drzemce.... a wiec od poczatku....rankiem śniadnko ,aminki,leki ,ćwiczonka z wujciem Michałem a potem wujo Jurek przyjechal po nakretki a ja paluszkiem pokazywalem z mamcia aby ruszali sie hehe mamulka wolala   "ruchy ruchy karaluchy" a ja po swojemu "ej " ;-)
taki to szalony dzionek .... jutro czeka mnie lzejszy dzionek a w czwartek Zakopane ale to jeszcze Wam o tym opowiem ...buziaki w nosalki pa;-)

poniedziałek, 12 stycznia 2015

piku piku

hej hej .... o rany co to rano było....dość ze rodzice rankiem zapomnieli mi dać śniadanka to jeszcze ubrali mnie ,buch w samochód i brum brum...wołałem po swojemu "śniadanko ,śniadanko" ale nie działało jednak po dojechaniu na miejsce okazało sie że to badanka no a na badanka trzeba mieć brzusio pusty.... grzecznie z uśmiechem wszedłem do pokoiku i co ...spodobala mi sie lampa więc nie zbyt mnie interesowalo co sie działo ...trosze minke złośliwa zrobilem gdy Pani piku pik w rączke ciachneła ale po chwili (jako duży, dzielny facet) już uśmiech był ...nawet pochwalony zostałem że wszytskie takie dzieciki powinny być ale jestem z siebie dumny, jednak po pobycie na IT przyzwyczaiłem sie do igiełek ,wenflonków i nie sa mi one straszne....
szybciutko do domku na śniadanko...potem wygibaski z Wujciem Michalem no i oczywiscie z mamcia a potem ...... laba z tatulkiem bo mamcia z Wujem Tomkiem ogrania sprawe koncerciku ...ale cisza ...ja Wam nic narazie nie zdradze ..już za dni pare sie wszystkiego dowiecie;-)
Teraz zmykam spać bo jutro jede znowu na badanko tym razem główki jak mi tam prądki biegają po głowce czy cosisik takiego a najgorsze jest ze nie moge zasnąc przez cały dzionek ...jutro wszystko Wam pokaże ;-)buziaki w nosalki pa;-)

wośp


cześć co tam u Was no bo do nas przywędrowała wiosna ..słoneczko świeci i tak cieplutko a najgorsze w tym że nei ma śniegu i nie moge śmigac na moich saneczkach ...mam nadzieje że jeszcze bede miał taka okazje wczoraj od rana ćwiczonka...wujo ma wolne ale mamcia to już nie i cięzko wspólnie pracujemy .... po ćwiczonkach zrobiłem sobie długą drzemke ...aż przespałem obiadek ... taki to duży wysiłek no ale po nim to taki jestem rozlużniony Troszke pokombinowało sie z moim koncerciekiem który miął być 22 lutego a mianowicie odmówili nam sale i mamcia ogarna nowe miejsce .... wierze że wszystko sie ułozy bo mam przecież fajowych Wujków i Ciocie ktorzy zawsze cos wymyśla
Dzis jest niezwykły dzień ..po raz 23 WOŚP zbiera pieniążki .... jak słysze komentarze że Wujo Jurek to taki czy siaki to krewka w żyłach sie gotuje....każdy kto nie miał do czynienia z tymi wszystkim urządzeniami czy nawet widokiem IT gdzie dzieciaki walcza o zdrowie nie zrozumie tego wspaniałego dzieła ...ja też dzięki temu sprzętowi -JESTEM i ŻYJE .... to dzieki sprzetowi oklejonym czerwonymi serdusiami miałem szanse .... nikt nie spodziewa sie że kiedys i on bedzie potrzebował pomocy sprzetu więc pamiętajcie o tym widząc wolontariusza z puszka ...... Ja również otrzymałem od WOŚP mate dzięki której moge sie kapać w bombelkach ....
Buziaki w nosalki pa;-)