Cześć. Mam na imię Kacper Nosal;-) Urodziłem się 15.03.2010 roku i od pierwszych dni swojego życia walczę z następstwami błędów lekarskich popełnionych podczas porodu. Choruje na mózgowe porażenie dziecęce w postaci cztero-kończynowego niedowładu spastycznego,małogłowie oraz padaczke (Zespół Westa). Choroby te powodują ,że nie potrafię chodzić, siedzieć a nawet stabilnie utrzymać główki jednak z każdym dniem walcze o moje zdróweczko ;-) Pokazuje Wam w tym blogu moje życie..ale i tez wspaniałych ludzi...moich Aniołków których spotykam na mojej drodze zycia;-)
kontakt do mnie a raczej do mojej mamusi:
tel.692 112 143
e-mail:kacpernosal@onet.pl
oraz zapraszam na Fb -Kacper Nosal

środa, 11 listopada 2015

9 listopad

witajcie
weekendzik się zakończył a ja od poniedziałku ciężko pracuje -dziś z Wujciem Pawłem wygibaski....
nowa dostawa nutridrinkow na najbliższy miesiąc zakupiony oraz specyfikow na wzmocnienie odpornosci..
odwiedził mnie dziś szalony Wujcio Marcin z Ciocia Paulina i jeszcze jednym wujkiem Robertem... tyle gości i tyle radości....
szaleństwo z nimi jest niesamowite bo już mnie rozumieją i wiedza co mnie cieszy ale też wiedzą jak potrafię wymuszać ; -)
dziękuję Wam za odwiedzinki i zapraszam na kolejne szaleństwa; -)
a teraz pasuje iść chrapiac tylko jak gdy tyle emocji 
buziaki w nosalki pa
kuracja aminkowa już 3 dzień trwa i drgania pojawiają się coraz rzadziej a o to przecież chodzi; -) czekam na kolejną paczuszke; -)

 

niedziela, 8 listopada 2015

 

 6 listopad


po ciężkiej nocy ( zasnąłem o 5 rano) wyruszyłem do szkoły na zajęcia WWR - troszkę się złoślilem troszkę coś mi nie pasowało ale wkoncu na końcu zajęć moje ulubione pokazywanie... pokazywanie oczkami ale i próby pokazywania rączkami....
tak mnie dopadlo zmęczenie że drzemka w samochodziku i to taka dluuuga nadrabiajaca zaległości z nocy. ..
krótka wizyta u babcia i do domku....
jutro czeka mnie męski dzionek z tatulkiem bo mamcia jedzie na wycieczkę...
aaa co do wczorajszej próby wizyty francy epilepsji - udało się ją wygonic jednak dzisiaj jeszcze pojawiały się drgania rączek i nóżek....
moje ciałko to też taki mały barometr a więc możliwe że nadchodzi zmiana pogody.... trudno czasem odczytać o co mi chodzi mimo że rodzice bardzo się starają a ja chciałbym pokazać, powiedzieć a nie mogę bo ciałko nie chce mnie słuchać.... ach ...
a teraz buziaki w nosalki uciekam nadrabiać nocne zaległości w spaniu pa

piątek, 6 listopada 2015

5 listopad

heloł 

dzionki mijają a ja dzielnie każdego dnia ćwiczę z Wujami
dziś przez cały dzionek coś mi nie pasowało... złoślilem się a moje ciałko wogole mnie nie słuchalo
już spałem gdy coś mnie obudziło..... flegmula.... zwymiotowalem... ale to nie koniec.... dziwne drgania się pojawiły jakby franca epilepsja przypomniała sobie o mnie prawie po roku !!!! oby tylko nie to !!!! ja wam mówię to te zebule dają mi w kość... idę przytulić się do mamcia...
trzymajcie kciuki za mnie aby nic minęła spokojnie i nie skończyła się na tym najgorszym
buziaki w nosalki pa

piątek, 30 października 2015

29 PAŻDZIERNIK 

domowa szkoła załatwiona....
trochę biegania było i biurokracji ale teraz zostało tylko czekanie na zajęcia ;-)
cwiczonka z Wujciem Pawłem jak zwykle fajowe ;-)
bardzo jestem zaflegmiony....
próbujemy flegmule wygonic inhalacjami i oklepywaniem ...
wczoraj wylazlo jej ze mnie baaardzo dużo ale od rana znowu to samo ,znowu się zaległa ....
cwiczonka rozciągające moje miesniaczki miedzyzebrowe pomagają lepiej oddychać i wkoncu mi się podobają....
uciekam chrapiac jutro WWR buźki

28 PAŻDZIRENIK 

ćwiczę codziennie i codziennie mega radość mi to sprawia gdy czuje moje ciałko i potrafię choć chwilkę nad nim zapanować... humorek dziś ok choć troszkę śpiący cały dzień byłem....
dziękuję szkole podstawowej nr 7 w nowym Sączu za kolejne nakrętki. ... nadal zbieramy i Was oto proszę aby każda sztukę wrzucać do reklamówki czy też pudełeczka a potem przekazać je dla mnie
mamcia już lepiej więc uciekam chrapiac aby też mogła odpocząć
                                                    buziaki w nosalki pa


wtorek, 27 października 2015

25 PAŻDZIERNIK 

cześć Kochani



jaki to szalony łikendzik za mną
w piątek w szkole byłem z tatusiem ... zmęczony zasnąłem po cwiczonkach na prawie 2 h bo tak mnie kobitki wzięły w obroty hehe e
po południu coś mi humorek nie dopisywal. .... ogólnie cichy marudzny bez apetytu z ogromnym odruchem wymiotynym
w sobotę w domku bieganko bo Wujcio Tomek wraz z Ciocia Beata ślubowali sobie miłość w kościolku tak jak rodzice ponad 9 lat temu

do tego z Szymka wydaniali diabelki polegające główkę swieta woda a tatuś to wszystko nadzorował
w kościele oczywiście śpiewalem jak inni kończyli tak że było mnie słuchać aż do samego przodu. ... nie mogłem nie śpiewać z mamcia tylko ze ona szybko przestawala a ja jeszcze chwilkę melodyjne gawozylem
potem imprezka ale jakoś humorek nie dopisywal. ... wymiotowalem i byłem bardzo smutny. .... spędziłem cały czas u mamci na raczkach .... wkoncu powrót do domu i .... malutka kolacja leki przeciwbólowe i przeciwodwodnieniowe i jako tako noc przespana
dziś od rana mega ciężki dzień. ....ciałko napięte i bardzo tkliwe na każdy bodziec, zero apetytu i ogromn odruch wymiotny i wkoncu odnaleziony powód stanu -ząb jedynka wychodzący na dole którego tak nie mogłem się doczekać ale na dodatek 6 wyzyna się w tyle no dziaslo koloru białego. .... no i powodzenia złego stanu znany więc leki przeciw bólowe znowu podane i miejmy nadzieję że nic będzie ok więc dobranoc Buziaki w nosalki pa

23 PAŻDZIERNIK



a dzisiaj robię psikusa i nie idę spać!!!
emocji przez cały dzień masa na dodatek od ząbka zrobiła mi się rana w buzi i boli że hoho ... tatulek wysmarowal jakimś kremikiem ale nie pomaga ;-( oj będzie ciężka noc