Cześć. Mam na imię Kacper Nosal;-) Urodziłem się 15.03.2010 roku i od pierwszych dni swojego życia walczę z następstwami błędów lekarskich popełnionych podczas porodu. Choruje na mózgowe porażenie dziecęce w postaci cztero-kończynowego niedowładu spastycznego,małogłowie oraz padaczke (Zespół Westa). Choroby te powodują ,że nie potrafię chodzić, siedzieć a nawet stabilnie utrzymać główki jednak z każdym dniem walcze o moje zdróweczko ;-) Pokazuje Wam w tym blogu moje życie..ale i tez wspaniałych ludzi...moich Aniołków których spotykam na mojej drodze zycia;-)
kontakt do mnie a raczej do mojej mamusi:
tel.692 112 143
e-mail:kacpernosal@onet.pl
oraz zapraszam na Fb -Kacper Nosal

poniedziałek, 9 lutego 2015

juz jutro;-)

czesc witajcie witajcie;-)
z kazdym dzionkiem zdróweczko coraz lepiej jednak moje humorki juz po kościach daja wszystkim ;-) w nocy nie chce spac tylko bawić sie chce a nie ma chetnego na zabawe wiec robie awanture i momentalnie ktos sie znajduje...
dzis 2 wspaniełe wiesci a nawet i 3 ;-)ogłoszenia zaczynam ;-)
a wiec :
-jutro ma byc u mnie w domku kamizelka o ktorej juz Wam wczesniej pisałem -udalo sie ze dotrze szybciej niz było zaplanowane ;-) jutro bedzie sie działo ;-)
- termin turnusiku ustalony 6-18 kwietnia (wcisneliśmy sie w ostatnim momenciku bo jakies 2 miejsca sie zwolniły) i przy tej okazji Zapraszam Was na kiermaszyk z ktorego pieniązki zostania wlasnie przekazane na ten turnus ;-)
https://www.facebook.com/events/502353989908806/
- no i najwazniejsza wiadomosc- jedzie z nami moja  dziewczyna Klara;-) ale bedzie fajowo bo bede mial przy sobie kogos znajomego i na dodatek jeszcze wieksza bedzie motywacja do pracy i szpanowania ;-)
no i tak dzionek zleciał ;-) buziaczki dla Was w nosalki pa;-)

sobota, 7 lutego 2015

odwiedziny

witajcie;-)
wczoraj jak i dzis walka z trwa i co najważnijesze - ZACZYNAM WYGRYWAC 
coraz wiecej odksztuszam tej paskudnej wydzielinki w ktorej mieszkaj te paskudne wirusiki ;-( wdychanko dymku syropki działaja cuda ;-)
humorek mi bardzo dopisuje... moge powiedziec iż szaleje i w kość daje rodzicą ...ile frajdy mi sprawia brykanie jak ten mój funfel tygrysek  powoli łózko zaczyna sie robic za male na mnie
odwiedzila nas ciocia Aga z cała swoja rodzinka i po brykaniu i zabawie usnąłem jej na rączce .... dlatego po krótkiej pobudce zmykam dalej chrapaciac ...
buziaki w nosalki pa

czwartek, 5 lutego 2015

banka chinska ;-)

Witajcie - walka z wirusikami nadal trwa...
dziś mamcia wyciągneła kolejna bron na te male paskudztwa - to taka fajowa niebieska bańka ktora jeżdzi sie po plecykach.... ciągnie tak skórke i robi flup ale za to jak póżniej kaszle ...no widać ze dziala i uciekaja paskudy z moich płuc i oskrzeli...
do tego oczywiscie smakuśne syropki ,wdychanko dymku i oklepanko plecków  ...  to dopiero lubie i przy okazji śpiewam po swojemu  ;-) Rodzicow terroryzuje - spie z nimi w łożeczku a przez dzien na rączkach - kto choremu zabroni;-)
I tak dzionek przeleciał .... jutro kolejna tura wojenki ;-)
Buziaki dla Was w nosalki pa;-)
 a to moje  czerowne i owłosione plecyki po masazyku ;-) pa

środa, 4 lutego 2015

no i zaczeło sie ;-(

Czesc-dzis zaczynam od złych wiadomości ;-(
Trosze pochrapciałem rankiem dłużej bo Wujo nie odwiedza mnie z powodu moje choroby .... pojechałem z mamcia do Pani doktor na kontrole...wysiedzialem sie w kolejeczce ale wkońcu ciachu pach - badanko i ....
Zapalenie oskrzeli ze zmianami na płuckach ;-(
 no i tak sie cieszylem ze wszystkie wirusiki już uciekły a one po cichutku rozsiały sie po moim ciałku.....
wizyta w aptece,reklamówka lekarstw i zaczynam od nowa walke z tym paskudnym dziadostwem .... jako duży chłop bede walczył- jezeli moja walka nie przyniesie skutku czeka mnie szpital .....
Mamcia wypożyczyła mi taka fajowa kamizelke drenażowa tylko dopiero bedzie ona u mnie 13 lutego.....  mam problemy z odkszuszaniem tej paskudnej wydzielny ktora sklada mi sie w  płuckach i oskrzelach  i to własnie w niej te paskude wirusiki sie mnożą.... dzieki tej magicznej kamizelce wszystkie te zalegania wraz z tymi wirusikami bede mogły uciec w sina dal ...koszt takiej kamizelki to ponad 32 000 zł!!! tak tak jak widzicie koszt kolosalny dlatego tez otrzymamy ja w wypozyczeniu na 2 tygodnie;-)
No a teraz zmykam bo juz lekarstewka zjedzone,wdychanko dymku zaliczone.... a wiec do łozżeczka uciekam walczyc ;-) buziaki w nosalki pa ;-)

wtorek, 3 lutego 2015

kolejna afera w szpitalu

Witajcie ;-)
Walczymy z choróbstwem dalej ale dzis chce Wam o czyms innym opowiedziec....
Tydzień temu byl reportażyk o mnie w Interwencji dla tych ktorzy nie wiedzieli przypominam ;-)

http://www.interwencja.polsat.pl/Interwencja__Oficjalna_Strona_Internetowa_Programu_INTERWENCJA,5781/Archiwum,5794/News,6271/index.html#1426231

ale chce Wam pokazac kolejna afere w szpitalu w Nowym Saczu ..to nie tylko moja sprawa ale kolejna i pewnie beda kolejne sprawy ... jak zwykle tłumaczenie dyrekcji takie jak u nas" rozmowy zostaly przeprowadzone i wszystko jest i było  w porzadku "
 

UDOSTEPNIAJCIE DLAEJ PROSZE- POKAZCIE WSZYTSKIM JAKI TO "CUDOWNY " JEST SZPITAL
http://ttv.pl/aktualnosci,926,n/sep-w-prosektorium,156840.html
 

BUZIAKI W NOSALKI PA ;-)

poniedziałek, 2 lutego 2015

ciezki powrót do "zdróweczka"

Cześć - oj joj joj.....wszyscy w domku nadal chorzy a mamcie to juz grypsko calkiem rozłożyło ale walczy dzielnie z wirusikami tak jak i ja ;-) chcialbym na saneczki ale puki wirusiki nie wygonimy z domku nie dam rady pośmigac na nich.... Wujo Michał tez mnie nie odwiedza i już moje ciałko to odczuwa - jestem bardziej napiety a co za tym idzie marudny i placzliwy ( zeby nie bylo że ze mnie taki aniołek ) wymuszam aby wszyscy krecili sie wokół mnie no i ze mna sie bawili.... chwila płaczu i juz wszystko na moje "zawołanie" jest.... tacy Kochani ci moi rodzice - mimo że nie mówie rozumieja co mam w główce i czego potrzebuje  ;-) no a teraz zmykam do łóżeczka dalej grzać wirusiki - buziolki w nosolki;-) papa

niedziela, 1 lutego 2015

Króciutko

oj dzis tak migulcem do Was pisze bo cała nasza trójka chora...i mamcia i tatulek no i ja w komplecie takze zmykam do łóżeczka do rodziców i wspólnie idziemy wygrzewać wirusiki a dla Was buziaki w nosalki pa;-)