Cześć. Mam na imię Kacper Nosal;-) Urodziłem się 15.03.2010 roku i od pierwszych dni swojego życia walczę z następstwami błędów lekarskich popełnionych podczas porodu. Choruje na mózgowe porażenie dziecęce w postaci cztero-kończynowego niedowładu spastycznego,małogłowie oraz padaczke (Zespół Westa). Choroby te powodują ,że nie potrafię chodzić, siedzieć a nawet stabilnie utrzymać główki jednak z każdym dniem walcze o moje zdróweczko ;-) Pokazuje Wam w tym blogu moje życie..ale i tez wspaniałych ludzi...moich Aniołków których spotykam na mojej drodze zycia;-)
kontakt do mnie a raczej do mojej mamusi:
tel.692 112 143
e-mail:kacpernosal@onet.pl
oraz zapraszam na Fb -Kacper Nosal

sobota, 15 marca 2014

URODZINKI;-)

 Cześć Kochani
Witam Was jako już 4-ro latek ;-) Buchneło mi i to nawet nie wiem kiedy 4 latka ;-) Coś tam pamiętam z brzusia mamulki-wiecie nocne igraszki i kopanko a tu juz jestem taki duzy chłop. Czas ścisną posladeczki i coraz mocniej zabrać się do nauki chodzenia.Ostatnio mi to idzie mi to coraz lepiej ale już dość tego leżenia i obijania sie - 4 lata to juz stanowczo za długo ;-) Tak wyglądalem 4 latka temu o tej godzinie -walczyłem o moje życie i o każdy oddech -póżniej miesiąc na Intensywnej Terapii  w Krakowie Prokocim i te wstrętne rurki i monitorki co cały czas piszczały-nawet mamusia na ich głos  baczność stawała. Kazdy dzionek , każda godzina , każda minuta i sekunda ciągneły sie w nieskończoność. Tak chciałem ten czas spędzić z rodzicami ,Tatusiem i Mamusią a musiałem leżeć w pokoiku i patrzeć na tych profesorów, starszych i młodszych ;-) No cóż, życie nie zawsze jest takie piękne i wesołe jak u mamusi w brzuszku .
A lepiej o tym nie myślec i cieszyć się z każdego poranka kiedy otwieram swoje paczałki i witam świat uśmiechem ;-)

Dzisiaj duuużo cioci i wujków pisało mi zyczonka urodzinowe i chciałem Wam bardzo bardzo za nie podziękować .Miło usłyszeć że mi dopingujecie w walce o moje zdróweczko i fajowo że chcecie mnie nadal wspierać ;-) 

Haha wiecie ze mamulka upiepła mi na jutro torcika ale nie widziałem go...ukryła go przede mna i nie che mi powiedzieć gdzie.Chciałem wejsć w układ z tatusiem i go przekupić jajkiem niespodzinką ale nie ugiał sie i pakt trzyma z mamką. No cóż musze poczekac do jutra ;-)
Mamulka znajduje jeszcze czas na produkcje jajeczek- oczywiście kasiorke zgranuje ja do mojej skarboneczki w fundacji ....fajnie mam co nie? Dość że zrobią za mnie to jeszcze kasiorke dadza ;-) Gdybyście chcieli jakieś jajeczko piszcie a mamusia napewno Wam jakies odszczeli  nas stoliczek ;-)
Dobra Kochani uciekam spać bo jutro goście przybęda do mnie i bedziemy świętować moje urodzinki ;-)
Najlepsze ejdnak zyczonka usłyszałem od moje kuzynki Nikol- " i naucz sie gadac" Moi rodzice o mało co nie pospadali ze stołków ...;-)
Dobra ide spać Jak zawsze buziaki w nosalki dobranoc pa

piątek, 14 marca 2014

Zaległości ;-)

Cześć Kochani ;-)
Ale te dzionki lecą....3 dni zleciały tak szybciutko że zapomniałem o Was ;-) Ćwiczonka z wujciem Michałem co dzień idą mi coraz lepiej i naprawde więcej frajdy mi sprawiają  ;-) Spacerki w moim mercedesiku i przy pięknej pogodzie to same ciekawostki- kwiatuszki co rusz inny kolor mają- to takie jak słoneczko,to jakieś fioletowe-ponoć krokusiki sie nazywają...są śliczniutkie. Odgłosiki ptaszków i  spacerek to dla mnie murowane drzymanko ;-)
Wczoraj mamusia coś złe się czuła i nie pojechaliśmy do cioci Teresy ;-( czasem tak bywa że mamusia też choruje ale jej zdróweczko też jest ważne  ;-(  
Dzisiaj to dopiero zwariowany dzionek był ;-)  od rana same atrakcje ;-) Wpakowali mnie rodzice do samochodziku i ruszyliśmy brum brum .Mamusia oczywiście rozśmieszała mnie "z drogi ślimaki bo nosalki jada " to jej najlepszy tekścik ;-) Okazało sie że wybraliśmy sie do cioci Renaty na cwiczonka Vojta- Ciocia chwaliła moją osóbke ze po roku jest duża poprawa....fajnie widzieć umiech na twarzyczkach rodziców z moich małych sukcesów ;-) Taki byłem zmeczony aż spanko mnie  dopadło ;-) Zostałem z tatusiem a mamka gdzieś podażyła i patrzcie co mi przywiozła od wujcia Maćka z Krynicy-
Cały samochodzik nakrętek- ponoć jest ich 50 000 sztuk ....haha wiecej takich dostaw ;-) Tatuś miał co robic z dziadziusiem a ja ... z mamusia spacerowałem i ogladałem kolorowy świat ;-)  Jeszcze cicoia Edytka przywiozła naketki także dzionek można nazwać zakręconym dzionkiem ;-) Lubie takie dni bo przynajmniej nie jest nudno i moge uczyć sie nowych,ciekawych rzeczy i otaczającego mnie świata.Na dobranoc po zaliczonych na piąteczke ćwiczonkach, ogladłem tyyyyle bajeczek że oczka mi się już zamykają więc mowie Wam wszystkim dobranoc ...jak zawsze buziaki w nosalki pa




wtorek, 11 marca 2014

Chce....


Cześć Kochani ;-)
Znowu gapa ze mnie, nie napisała co tam u mnie wczoraj było .... już nadrabiam straty ;-) Piękny dzionek  więc zaplanowalismy sobie rankiem spacerek..... ale co ..... padłem ze zmęczenia po fajowych ćwiczonkach z wujciem Michałem i... spałem prawie godzinke ;-) Otworzyłam swoje paczyska a tu .....mamulki nie ma....wzieliśmy sie z tatulkiem za obiadek ,pózniej buziaki w nosalki ,zabawa z piłeczka no i dzionek przeleciał ;-) W nocy jak zwykle awanturka ....3 godzinki zabawy z tatusiem i o 6 rano pobudka ;-) Spóżnilismy sie do cioci Gosi na zajęcia bo troszkę się posisiałem....tylko sie nie śmiejcie ...kazdemu moze sie zdażyć ;-) Na ćwiczonkach byl wujo Marek i ciocia Gosia ;-) Jak ja ich lubie -gębulka sama się śmieje na ich widok ;-) do domku i spanko ;-) Wujo Michał przyjechał jak zawsze punktualnie a ja bujałem w obłoczkach ... tatuś mnie ściągnął na  ziemie w ekspresowym tempie -oj tatuś odpłace się w nocy za ta pobudke ;-)
Nauka stania mi wychodzi coraz lepiej ;-) Już tak główka mi nie ucieka do tyłu ..coraz bardziej mi sie to zaczyna podoba i chce więcej i więcej ;-) Wujowi na foteczce motylek siadł na główce ...haha wiosna go dopadła ;-)
 Teraz uciekam spać z moim michorkiem od Bożych Nutek dobranoc Kochani jak zawsze buziaki w nosalki ;-)pa

niedziela, 9 marca 2014

Humorek ;-)


Cześć Kochani ;-)
Witam po 2 dniach ciszy ale wiecie....wiosenka wkońcu dotarła do nas do gór więc trzeba pogode wykorzystać. Sprzątanko na świeżym powietrzu to zajęcie rodziców a ja....słuchanie ptaszków ,opalanko moich policzków tak zwanych pucków i dopingowanie rodziców to najlepsze zadanko ;-) Wczoraj brykałem sobie w moim  łóżeczku-możecie zobaczyć go na fb ;-) Mamusia rozpoczyna znowu "produkcje" buteleczek metoda deco ...cos tam ...to co sie buteleczki maluje i są później takie kolorowe i piękniutkie ;-) 
W nocy awanturka musiała byc-nie chciało mi sie spać a nikt nie był chetny do zabawy,ale co sie dziwić...kto by chciał sie bawić o 3 w nocy. Wkońcu udało mi się obudzić rodziców i przez 3 godzinki zabawa ;-) Od ranka znowu wesoły bambusek i nauka przekręcania sie na brzuszek...coraz lepiej mi to wychodzi...nie mogę się doczekać jutrzejszego dzionka...wujo Michał pewnie bedzie mi bił brawo i buziaki w nosalki będą za to co ostatnio wyprawiam ....sam jestem z siebie dumny i coraz więcej frajdy mi to przynosi;-) Po obiadku...spacerek z tatulkiem i dziadziusiem... Nie chciałem jechac w moim czerwonym mercedesie i tatuś wziął mnie na rączki...troche już dużo warze ale udało sie moim marudzeniem wymusić . do Mamusi przyjechała dzisiaj ciocia Ewa i Gosia na nauke tego deco...no tego malowania i już Gosia złapała bakcyla choć ciocia Ewa tez walczyła dzielnie z pędzlem ....Ciociu nikt nie mówił że początki są łatwe ....praktyka czyni mistrza ;-) Ja bawiłem sie w tym czasie z cała masą wujków a kobitki sie uczyły ;-) Troszke szleństwa też  z nimi było na pożeganie ;-)  A teraz ....zmykam spać nadrobić zaległości z poprzedniej nocki ;-) Jak zawsze buziaki w nosalki pa

piątek, 7 marca 2014

Topik






















Cześć Kochani ;-)
Witam Was po kolejnym ponurym dniu za oknem ale w mojej duszyczce wiosenka  ;-) Dzisiejszy dzionek zaliczyć można do bardzo udanego ;-) Rankiem pobudka co tylko świt i uśmiech na buzi ;-) Buziaki w nosalki z mamusia bo tatulka gdzieś wcieło na cały dzionek,a potem..... przyjechał wujo Michał-przeprosiłem go za moje wczorajsze zachowanie i za to starałem sie dzisiaj bardzo ;-)Uczyłem się siedzieć...oj jakie to trudne...główke trzeba trzymać,mięśniaczki brzusia napiąć i jeszcze nogi a nie wspominając o rączkach...oj ile tego wszystkiego jest do ogarnięcia....  będę sie starać ;-) Godzinka ćwiczonek daje mi w kość i zmęczenie tez swoje pokazuje co widać na fotce u góry ;-)

 Wieczorek  i kąpanko w babelkach ;-) Zrobiłem mamusi psikusa...wujo uczy mnie obracać sie wiec postanowiłem wypróbować  to w wannie bo to ciałko takie leciutkie i ......sie przytopiłem troszke ...na szczęscie kółeczko na szyi mnie uratowało ...wystraszyłem się  i doszłem do wniosku że to był nie mądry pomysł...już tak nie będę próbował ;-) teraz uciekam spac jak zawsze buziaki w nosalki ;-) Dobranoc 

czwartek, 6 marca 2014

Wiosenne przesilenie ;-)

Cześć Kochani ;-)
Witam Was troszkę  z opóźnieniem ale czasem tak to bywa ;-)  Wczoraj moja mamusia miła to święto co sie obchodzi co rok i co rok sie dodaje jedn roczek życia-urodzinki ;-) Ale się kobitka cieszyła bo tyle osób składało jej piękne życzonka...haha niektóre nawet dotyczyły mnie ;-) Rankiem mamulka mnie ubrała i wyruszyliśmy ,zdziwko nie tam gdzie zawsze...co to?-pomyślałem i...... zajechała moja fura pod drzwi Neurokinezis.....po roku grzecznego oczekiwania w kolejce załapaliśmy sie na rehabilitacje co opłaca je ten... ta taka dziwna instytucja która wymyśliła sobie ze nawet takie dzieci jak ja nie potrzebują rehabilitacji i wystarczy mi 10 zabiegów na rok!!!! NFZ (bo ponoć tak to sie nazywa) nie rozumie mnie i innych dziciaków które chca ćwiczyć,uczyć sie a nie moga...bo cóz...nie każdego rodzica stać opłacać tak droga rehabilitacje, do tego kupować leki nie wspominając o wózkach itp. Trochę dzisiaj ponarzekać muszę bo żal mi tego kraju który zamiast pomagać chce najchętniej nas się pozbyć i mieć po problemie...Dzięki takim ludziom  jak Wy wiem że są jeszcze ludzie dla których jestem kimś wyjątkowym, kimś komu warto dać szanse na lepsze życie ;-) 
Ciocia Renata zmieniła się...nowa fryzurka ale i tak ja poznałem ;-) Mamulka z grubsza opowiedziała jej cały rok i wzieliśmy sie za ćwiczonka...oj trudno byla ale jak na perszy raz po prawie 4 tygodniach było w miare ;-) po powrocie do domu aminki , 7 minut spanka i ćwiczonka z wujciem .....a potem jakoś wieczorek, mycie tyłeczka i do spania ;-) Rankeim wstaje a w pokoiku takei cudeńka...mamulka nie mogła spać chyba i  wzieła sie za produkcje jajeczek na święta jajeczne ;-) 
 
A dzisiaj co u nas?? Ciężki ,bardzo ciężki dzień....wiosenne  przesilenie dopadło i mnie -niestety  ;-( Zajęcia z ciocią Teresą skończyły się w ekspresowym tempie....była w pokoiku jakaś nowa Pani..uczy się aby pracować póżniej z takimi dzieciakami jak ja....chyba po moim dziejszym zachowaniu się zastanowi czy to dla niej ;-) okropnie sie wkurzałem,prężyłem aż mi pózniej w samochodziku było głupio że pokazałem sie od takiej strony...może to stresik mnie zjadł ....??  W każdym razie po powrocie do domu nie było lepiej ...wujo Michał odpuścił tez ze mną ćwiczonka bo jak sie rozpłakałam nic nie mogło mnie uspokoić...co za nerwy mi sie włączyły!!!! Wpadła do nas ciocia Kasia....cały czas musiałem przy nich siedzieć bo nie chciałem  byc sam ....

Ciocia kupiła mi lizaczka i to jakiego fajnego z napiskiem "Kocham cie" -ja też cie kocham i uwielbiam ;-)Były z ciocia buziaczki w nosalki ;-) ...pokazałem jej nowego funfla Frania, ostatnio zapomiałem sie pochwalić -skleroza po mamusi ;-)








Na te wszystkie moje dzisiejsze marudzenia mamusia  zrobiła mi to co robi taka obłoczki-inhalacje o właśnie i coś lepiej zaczeło mi sie oddychać ....Oby tylko to nie bylo znowu jakaś paskudna choroba....;-( Uciekam spać...wygrzeje wstrętnego wirusa jak jakiś w moim ciłau chce sie zagościć...nie poddam sie tak łatwo...trzymajcie za mnei kciuki abym wygrał ta bitwe..Dobranoc..jak zawsze buziaki w nosalki papa
 Zapomniąłem sie pochawalić Wam wspaniała wiadomościa ..Wujo Janusz zalatwil mi 40 000 nakrętek...hohoho Babcia Jadzia bedzie miała co segregowac ;-) Wy też pamiętajcie o nakręteczkach ;-) papapa

wtorek, 4 marca 2014

F...jak ....

Cześć Kochani ;-)
Witam Was serdecznie po długim dniu,który rozpoczął się pare minutek przed 5 ;-) Oj rodzice nei byli zbytnio ucieszeni ale jak pobudka to wszyscy wstajemy ;-) Aminki a później pyszne śniadanko i dzionek rozpoczęty ;-) Na 9 do Cioci Gosi na świetne zajęcia ;-) Dzisiaj mamuśce to tak się gębulka cieszyła bo ciocia mnie bardzo chwaliła  że już tak główki nie odginam a wręcz przeciwnie podciągam ją ....to mnie dużo wysiłku kosztuje ale coraz bardziej mi się podoba...Powrót do domku- w samochodziku krótka drzemka aby nabrać sił do pracy z wujciem Michałem ;-) Godzinka przeleciała szybciutko.... raz sie rozpłakałem bo mi coś nie pasowało ale po chwili juz bambusik  na ustach był ;-) No i wkońcu sie doczekałem  ;-) Imieniny babci. Z mamusi pomocą zaśpiewaliśmy babci sto lat i  mały prezencik Kwiatuszek trafił do niej;-)  Ciocia Ewa mnie tez z Gadami bawiła ....fajowo było...szkoda ze czas szybko mija i trzeba było zbierać sie do domku.
Dorwał mnie dzisiaj F....F...F.. no jak on miał...Fryzjer!!! o własnie!! nie mogłem sobie przypomniec ;-) Dorwał mnie w łazience i oto jego dzieło ;-)
Było tak ( długaśne kłaczki na głowie)

 a teraz wygladam tak :




 Przyszła już chyba na stałe wiosenka więc trzeba zadbac o fryzurke...nie nawidzę chodzić w czapuli...nie da rade zrobic na mojej łepetynce fryzurki ale powoli powoli..... juz nie długo irokez zagości na stałe ;-) Dziewczyny beda sie za mna ogladać .....hehe ;-) teraz z lżejszą glówka o pare wlosków uciekam spać przed kolejnym dzionkem.
Chciałem Was poinformować zę moja stronke na fb lubi ponad 700 osóbek i z każdym dniem przybywaja następni...fajnie ;-) Dobrze że chcecie mnie dalej poznawać i cieszyć sie z moich małych a jednak ogromnych  sukcesów ;-)
Na portalu "sie pomaga" pieniążki tez wpływaja juz 33 osoby mi pomogły ;-)...najlepszy dzisiaj był jeden z wpisów "ZAMIAST KILKU KREMÓWEK" widzicie to tak niewiele  czasem wystarcza żeby pomóc potrzebującemu ;-)  
http://www.siepomaga.pl/f/zdazyczpomoca/c/1269
No teraz to juz uciekam bo rodzice juz chca neta wyłączyć aby zagonic mnie do spanka...takze jak zawsze BUZIAKI W NOSALKI dobranoc pa ;-)