Cześć. Mam na imię Kacper Nosal;-) Urodziłem się 15.03.2010 roku i od pierwszych dni swojego życia walczę z następstwami błędów lekarskich popełnionych podczas porodu. Choruje na mózgowe porażenie dziecęce w postaci cztero-kończynowego niedowładu spastycznego,małogłowie oraz padaczke (Zespół Westa). Choroby te powodują ,że nie potrafię chodzić, siedzieć a nawet stabilnie utrzymać główki jednak z każdym dniem walcze o moje zdróweczko ;-) Pokazuje Wam w tym blogu moje życie..ale i tez wspaniałych ludzi...moich Aniołków których spotykam na mojej drodze zycia;-)
kontakt do mnie a raczej do mojej mamusi:
tel.692 112 143
e-mail:kacpernosal@onet.pl
oraz zapraszam na Fb -Kacper Nosal

sobota, 17 czerwca 2017

8 czerwiec


Chwilo trwaj...
Nie ma to jak rozwalic się na materacyku i poprostu leniuchowac...
Ciepło...
Brzusio najedzony...
Kocyk...
Więc można nawet drzemke strzelić 😊😊
A wy jak leniuchujecie??
Jutro szalony dzień ale taki łikendzikowy...
Powoli pakuje już walizki bo w niedziele na turnusik do Michałkowa a tam to dopiero będzie ciężka praca więc trzeba nabrać sił...

Buziaki w nosalki pa

środa, 7 czerwca 2017

6 czerwiec 

A więc zaległe i obecne " nowości "
Na początku to co miało być wczoraj hehe :-)
Chciałem podziękować Publicznemu Gimnazjum w Nawojowej a przed wszystkim nauczyciela oraz ucznia którzy wsparli finansowo zbiórkę dla mnie podczas turnieju ping-ponga :-)
..kwota 327 zł zostanie przekazana na moja rehabiliatacje....
Dziękuję również za nakrętki:-)
W poniedziałek byłem też na wygibaskach w szkole i co....
Po ponad pół roku prób udało się wprowadzić 3 ćwiczonko metoda Vojty BEZ BUNTU...
Ja Mały terrorysta...
Coraz większy jestem i coraz więcej rozumie że to wszystko dla mojego dobra i że krzywda mi się nie dzieje, wręcz przeciwnie...
Tralalala ...
Jestem z siebie dumny:-)
A dziś....
Wygibaski z Wujciem Michałem z samego rana a potem wyjazd do Krynicy do okulisty i...
Mam okulary na słoneczko...
Teraz mogę śmigać na spacerki...
Specjalnie dopasowane a przede wszystkim trzymające się na specjalnej gumeczce już mi nie będę uciekać:-)
Teraz to wyglądam jak dorosły facet :-) 









wtorek, 6 czerwca 2017

Zdjęcie użytkownika Kacper Nosal.

5 czerwiec

Witajcie...
Łikendzik zakończony a dziś od rana ciężka praca...
wygibaski potem zajęcia z Ciocia a na koniec dnia szkola...
Poniedziałek to najtrudniejszy dzień z dni tygodnia ale kto jak nie ja da radę 😊
W sobotę Wujo Jurek odebrał od nas nakręteczki...
Po raz kolejny Dziękuję każdej szkole , instytucji i każdej osobie za przyłączenie się do akcji :-)
Łączenie 1800 kg a więc 1800 zł wpływa na moje subkonto w Fundacji co pozwoli na opłacenie 1.5 miesiąca rehabilitacji z Wujaszkami....
❤❤❤
Uciekam na jedzonko....
Buziaki w nosalki pa

 1 czerwca


Dzień Dziecka...
Święto świętem ale obowiązki trzeba zaliczyć ...
A jako że dziś ostatni dzień wygibaskow przed łikendzikiem więc trzeba było poczwórnie spiąc mięsniaczki tu i tam a tu i tam jest rozluźnić...
Ufff
Takie to wszystko skomplikowane...
Pogoda też swoje daje po kosciach bo brak humorku dziś mnie dopadł...
Ale przed kolacja odwiedziła mnie nowa Ciocia z nowymi już moimi kumplami -Mikołajem i Karolem... humorek odrazu zmiana - uśmiech i brykanko..
Odwiedzili mnie z prezencikiem z okazji dzisiejszego święta...
Ogromne ogromniaste mega ogromniaste DZIĘKUJĘ 😚😚❤❤(Wujo wiem że nie mogłeś dotrzeć ale mam nadzieję że kiedyś uda mi sie i Tobie osobiście podziękować)...
Mówicie co chcecie ale Anioły istnieja...
Żyją wśród nas po cichutku ale ich serca i dobroć sprawiaja że łzy napływają do oczow a nadzieja powraca i siła...
Siła która w chwilach gdy bezsilność dotyka już dna, dodaje nam "pałera" i zaczynasz wierzyć i walczyć i frunac ku nadzieji...
Nadzieji w lepszy dzień...
Kochani każdemu zawsze staram się dziękować za pomoc...
Za zbiórkę nakrętek ...
Za wpłaty na moje konto ...
Po prostu za pamięć...
Bo fajnie wiedzieć że ktoś kibicuje mi z całego serca a przy okazji chce mi pomóc...
Bez Waszej pomocy nie funkcjonowałaby jak funkcjonuje
....
Kto mnie zna dłużej niż 4 lata wie jak było na początku moje drogi o a jak jest teraz i to
DZIĘKI WAM

Co Wam mogę " powiedzieć "
moje oczy " mowia " Dziekuje

31 maj

Gdyby Nosalek nie szalał...
A że szalał no to paluchy poszkodowane...
Tak to jest jak mamci się nie słucha...




Z rana pobudka i poza " na żabule"...
Śniadanko i normalny tryb pracy a więc wygibaski, jedzonko, picie, brykanko, leki i oglądnie bajek...
Pogoda dzis okropna bo bardzo duszno więc siedzimy w domku bo w domciu chłodno...
Dziękuję za zbiory nakretkowe a więc
Dziękuję cioci Magdzie, przedszkolu " Wesołe Skrzaty " szkole katolickiej oraz szkole podstawowej w chełmcu i przedszkolu w Biczycach dolnych oraz fitness Trzy Korony..
Jeszcze mamcia ma odwiedzic przedszkole w Jazowsku oraz szkole ponadgimnazjalna w Nawojowej...
W sobotę Wujo Jurek przyjeżdża po nakrętki a więc jak ktoś ma jeszcze zbiory proszę o pokrzucenie bo niestety z wolnym czasem mamci będzie ciężko aby je odebrać ( ewentualne proszę podrzucić na dziennik podawczy w starostwie powiatowym w Nowym Sączu na ul.Jagiellonskiej)

Buziaki w nosalki pa

30maj

Wujo...
Jesteś...
Jesteś...
Więc mogę ćwiczyć ..
Tryb sprawdzania i kontrolowania musi być włączony 😊
Od rana wygibaski z Wujem bo formę trzeba szlifowac...
Mięsniaczki powoli wracają do formy ale i zaczynam nabierać gramów które zniknęły z mojego ciałka podczas ostatniej choroby...
Zapomnialem rano fryzurke zrobić ale myślę że nie jest najgorzej choć po wizycie fryzjera włoski czasem żyją swoim życiem hehe 😊😊😊😋😋
Buziaki w nosalki pa

Zdjęcie użytkownika Kacper Nosal.29 maj

5 h ciężkiej pracy a ja humorek nadal mam...
Rano wygibaski z Wujciem potem zajęcia a ciocia Marysia a na koniec dnia z ciocia Beata i Gosia ufff...
Wkońcu dzień zakończony...
Teraz prysznic kolacja i do wyrka nabierać sił na kolejny dzień i na kolejne zmagania z moją niepełnosprawnością...
Buziaki w nosalki pa