Cześć. Mam na imię Kacper Nosal;-) Urodziłem się 15.03.2010 roku i od pierwszych dni swojego życia walczę z następstwami błędów lekarskich popełnionych podczas porodu. Choruje na mózgowe porażenie dziecęce w postaci cztero-kończynowego niedowładu spastycznego,małogłowie oraz padaczke (Zespół Westa). Choroby te powodują ,że nie potrafię chodzić, siedzieć a nawet stabilnie utrzymać główki jednak z każdym dniem walcze o moje zdróweczko ;-) Pokazuje Wam w tym blogu moje życie..ale i tez wspaniałych ludzi...moich Aniołków których spotykam na mojej drodze zycia;-)
kontakt do mnie a raczej do mojej mamusi:
tel.692 112 143
e-mail:kacpernosal@onet.pl
oraz zapraszam na Fb -Kacper Nosal

piątek, 4 kwietnia 2014

smutasy ;-(

Cześć Kochani ;-)
Witam Was kolejnego smutnego dzionka -smutno mi bardzo bez tatusia, bez jego tulasków i buziaków w nosalki .....och zeby ten czas czas szybciutko przeleciał ;-) 
Nocka mineła w bólach- a mianowicie tak chciałem przytulić sie do tatusia a jego nie było;-( Mamusia tłumaczyła mi że go nie ma a ja...ja tym bardziej płakałem i się złościłem .....wkońcu ze zmeczenia płaczem -usnąłem ...pobudka o 7.30 i już humorek troszkę lepszy...po śniadanku tylko można się cieszyć;-) Ćwiczonka z wujciem  sprawiają mi coraz wiecej frajdy i coraz lepiej mi wychodzą -wujo mnie chwalił do mamusi że powoli zaczynam rozumieć swoje ciałko ;-) 
Po długim spacerku po obiadku i zabawie na słoneczku ,zjechało sie do mnie par wujciów-nie potrafię liczyć no ale sporo ich sie pokręciło wokół mnie ;-) Wuja Marcina troszke poterroryzowałem...... zaczał się ze mna bawić więc szybko postanowiłem mu nie odpuszczać haha fajowo było -Dzieki wujciu ;-) Mamulka i wujaszki smiali sie i zartowali o jakis dinozaurach czy tez jajkach i tych Panach co siedza w takim okraglym budynku-cyrku  ;-) a nie to sejm sie nazywa -pomylilo mi sie ;-) To chodziło o omówienie koncerciku 13 lipca bo tak to juz jest-wszystko trzeba zaczac o wiele wczesniej. Narazie to poczatek ale pewno za niedlugo kolejnespotkanko z wieksza iloscia cioci i wujków jak bedziemy juz mieli wszystkie ustalenia kto bedzie grał. Jak juz wiecie szykuje sie wspanialy koncercik a jutro bedzie mamusia wiedziala czy jakis wujo taki znany wystapi ;-) oby tylko dal rade zaspiewać bo czesto słucham jego ślicznego głosiku i pioseneczek ..... jutro dam znac ;-) teraz zmykam spac ;-) dobranoc Kochani ....buziaki w nosalki pa   



Mam do Was jeszcze jedna prosbe . Moj wujo Tomek Kowal startuje w konkursie na SILEGO CZLOWIEKA SADECZCYZNY  prosze Was wyslijcie sms -ka  CZLOWIEKNS12 na numer 72355
Na wujcia mozna  zawsze liczyc -pokazcie ze on moze tez i na nasza pomoc liczyc ;-) mamusia juz wyslala a ty?
http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/3390473,silny-czlowiek-sadecczyzny-2014-zobacz-kandydatow,id,t.html

środa, 2 kwietnia 2014

Ś  jak środek tygodnia ;-)

Cześć Wam ;-)
 Witam Was w srodeczku tygodnia...tak te dzionki szybciutko mijaja a jutro czeka mnie i mamusie bardzo smutny dzionek-tatuś wyjezdza do wujcia Dawida pomóc mu domek wymalować a my tu musimy zostać sami....bedzie pare dni baaardzo smutaśnie ;-( A wole o tym dzisiaj nie myśleć  ...pare  godzinek musze nacieszyć sie tatusiem i załadować moje bateryjki tulasków i buziaków w nosalki do pełna aby starczyly na ten trudny czas ;-(
Rakiem fryzurka bluzeczka kibica i ...... nogdzie ja moge jechać jak nie na ćwiczonka ...tym razem do cioci Renaty....znowu mnie baby wzieły w obroty .....nici z mojej walki i uporu....nic to nie dało .....tak wypociły ze mnie siódme poty ze drzymanko w autku zaliczone było.
Zostałem z babcia jak wujo Michał przyjechał -rodzice załatwiali sprawy wagi państwowej ;-) 
popołudniu -tulaski z tatusiem i ....znowu tulaski..... wieczorkiem dopadl mnie  ten fryzjer co mnie gonił ostatnimi dniami po domu-nie bylo już szans na uieczke ..... 
jutro fotunie wam pokaze a teraz zmykam spac ...jak zawsze buziaki w nosalki pa 

wtorek, 1 kwietnia 2014

Awaria ;-(

Cześć Kochani ;-)
Witam Was po długim czasie zaległości ....mój komputerek odmówił posłuszeństwa i wujo musiał go naprawić....dzisiaj w końcu wróciła  do domu cywilizacja i juz nadrabiamy straty informacyjne ;-)
Niedzielka to piekny dzionek więc po obiadku wspólny spacerek z mamusia i tatusiem...co niektórzy pewno wiedzieli moja foteczke w okularkach -przypominam ja  ;-) 
Powoli po domku zaczyna mnie ścigać fryzjer i coś mi sie wydaje że w najbliższych dniach mnie dorwie haha znowu bedzie wesoło ;-)
Poniedziałek i ...zaczeło się -aminików czas ....pierwsza dawka i ten smak....ale cóż dla zdrówka trzeba czasem dużo wycierpieć;-)





Po ćwiczonkach uciekliśmy tatulkowi z domku ...po cichutku na paluszkach myk do samochodziku i brum brum....wybraliśmy sie do babci i pozostałych gadów ;-)
 Kubuś i Nikol tak mnie tuliły a nawet i pare kwiatuszkow od nich dostałem abym miał dla tatusia...w drodze powrotnej wszystkie zgubiłem ;-(
A dzisiaj....wypad do cioci Gosi na zajęcia....oczywiście zabawy i usmiechu co nie miara a najweselej oczywiście było jak już ubierac sie miałem do domku ;-) Czasem to ja robie wszystko na odwrót ;-) Potem wiecie.... aminki,ćwiczonka z wujem Michałem i dzionek przeleciał ;-) teraz zmykam do łózeczka ...choć spałem 2 razy w ciagu dnia to i tak czuje się bardzo zmeczony . Dobranoc i jak zawsze buziaki w nosalki ;-) Przypominam Wam o zbiórczce pieniążków na dalsze moje leczenie  aminkami ...pamiętejcie choć pare grosików zprzybliża mnie do rocznego leczenia więć prosze Was choc o udostepnianie tej informacji wsród swoich znajomych ;-) 
http://www.siepomaga.pl/f/zdazyczpomoca/c/1269

sobota, 29 marca 2014

Aminki ;-)

Cześć Kochani ;-)
Witajcie po kolejnym pięknym wiosenkowym dzionku ;-)
Oj jak to fajnie otworzyć oczyska rankiem i zobaczyc mamulke i tatulka koło siebie ;-) Nie ma to jak poszaleć w nocy i od razu znaleść się pomiędzy rodzicami w ich łóżeczku ;-) Troszkę za bardzo mnie znowu zaczeło gilać w gardełku więc zaczynamy z miksturami-lekarstewkami ;-(  Wdychanie magicznego dymku pomaga mi lepiej oddychać i przestaje kaszleć...czasem na króciutką chwilka a czasem na dłuższą ...najważniejsze że dymek działa ;- Pomimo tego wyskoczyłem na spacerek moim mercedesem....słoneczko uśmiechalo sie  do mnie przez okienko i zapraszało wiec żal byloby tego nie wykorzystac ;-) 


Wczoraj przyszła moja paczusia z aminkami a więc, od poniedziałku zaczynamy znowu "rygor"  .Tak tak...2 godzinki przed  i pół godzinki po aminkach nie moge nic jeść tylko pic soczki  więc wszystko zacznie się wokół nich kręcić ;-) Ostatnio było prawie 2 tygodnie przerwy bo Pani doktor coś nie wysyłała paczusia no i powiem Wam że cos te takie dziwne zgięcia po obudzeniu znowu zaczeły mnie brać...chyba ataki sie one nazywaja .....mamusia raz zauwazyla że coś jest nie tak po otwarciu moich oczek ale po szybkim przytuleniu i  zabawie ze mna ...atak uciekł .....i dobrze ;-)Nie chce sie rodzica przyznawać że znowu  one pojawiaja się  i ze  jest nie tak normalnie jak przez ostatnie tygodnie... ale rodzice sa bardzo czujni i wiedzą kiedy coś jest nie tak. Zaczniemy od poniedziałku walke z nimi ;-)
 Oto i nowa rozpiska na nadchodzący miesiąc ;-)
A teraz uciekam spać bo dzisiaj godzinke krócej ponoc sie śpi więc buziaki w nosalki pa

piątek, 28 marca 2014

Bilansik ;-)

Cześć Kochani ;-)
Witam Was dzisiaj z zabkami na wierzchu  i mega ogromnym uśmiechem ;-) Pobudka o 6 rano wraz z Frankiem i ......szaleństwo od pierwszych chwil ... Dzisiaj czekala mnie wizyta u Cioci Doktor- oj troszke sie denerwowałem ale  po wejsciu do kolorowego pokoiku... przeszło mi wszystko ;-)
Troszke  kaszlałem bo jakiś bączuś zaczął mnie gilać po gardełku i ciocia spojrzała do mojego gardełka,posłuchała jak mi bije serdusio i co tam w płuckach no i .... pozostałości po kszelku jeszcze są więc czekaja mnie nadal inhalacje...ja je lubei wiec się nie martwie...najważniejsze aby bączusie już znalazły sobi inna ofiare ;-) Ciocia mnie bardzo chwaliła...że już ładnie rączki trzymam i nawet główke ....no i co najważniejsze ucieszyła się że już nauczylem sie przekręcać z plecków na brzusio ...haha jak to fajowo słuchac tyle pochwał ...jednak warto sie starac ;-) Martwi ciocie moja waga ale nadrabiam za to wzrostem ;-) Najważniejsze że mam apetyt.... mnie to no trzeba prosić o opróżnienie zawartości z talerzyka ;-) Potwierdziła że dobrą decyzje podjeliśmy o "zawieszeniu" zabiegu fibrotomii i że jednak czasem warto poczekac ;-) Ale wyszliśmy z uśmiechami na twarzyczkach ;-) 
Zrobilem dzisiaj psikusa wujowi Michałowi-drzemka pare minutowa ;-)
Popoludnie mineło jak zawsze na zabawie i juz padam ze zmeczenia wiec jak zawsze ...buziaki w nosalki pa 


czwartek, 27 marca 2014

Nakręteczki ;-)

Witajcie Kochani ;-)
Dzisiaj czwarteczek a ja znowu zapomniałem wczoraj Wam  opowiedzieć mój dzionek ale już nadrabiam straty ;-)
Pojechaliśmy rankiem do cioci Renatki na ćwiczonka-oj dały mi kobitki  w kość ;-)  dobrze mamusia nie odpaliła samochodziku a ja....drzymanko ;-) 
Ćwiczonka z wujciem jakoś tak nie zbyt sprawnie mi szły ale nie martwcie się-dzisiaj zostały nadrobione ;-) Bylem nawet u cioci co leczy zabki,,nawet sie nie zakrzywiłem ....chciał by mieć wiecej takich dzielnych i grzecznych małych pacjentów.Ja to lubie jak mi brzeczy bączek w buzi-troszke ciocia mi ząbka przyszlifowała ale nawet sie nie skrzywiłem a przynajmniej nie bedzie mi sie już rozwalać dziąsełko ;-)
Po południu dzionek z tautusiem bo mamulka pojechała po dostawe nakręteczek ;-) 
Dzisiaj haha co to sie działo od rana ;-) Nie pojechalismy na zajecia do cioci Teresy ale dzisiaj to nie z naszej winy.....wiec od rana szaleństwo w łóżeczku ...oj ile zabawy było z moim kolorowym stworkiem az ni stad ni z owąt wujo Michał pojawił sie w pokoiku ;-) Wiecie co było -przewracanko i mega pobudzanko moich męśni ;-)


A oto dzisiejsza dostawa nakręteczek-dziekuje Galerii Szubryt , za każda sztuke nakręteczki ;-) Ponoć wszystkie do autka sie nie zmieściły ;-) Z każda dostawa widać ile osób pomaga mi -to takie niby nic a jednak to tak dużo ;-) gdyby każdemu weszło w krew odkecanie nakretki i zbieranie ich wiece ile mzona by bylo zrobić ??? Jest tyle osób potrzebujacych- to przecież nas nic nie kosztuje a może sprawić uśmiech na czyjejś cierpiącej buzi ;-) Pamiętajcie nakretka to nie śmieć !!!
 Pojechaliśmy po obiadku na spotkanko ...tyle kobitek sie wokół mnie kręciło ;-) Wypiłem nawet herbatkę z mamusia. Troszke cos mój humorek sie popsuł wiec trzeba bylo sie zbierać- kapanko i spanko wieć dobranoć kochani ,buziaki w nosalki, Jutro  jade do Pani doktor na kontrole -bilansik ;-)pa 

wtorek, 25 marca 2014

Smutasy ;-(

Cześć Kochani ;-)
Jak zawsze witam Was ale dzisiaj z smutasną minką ;-(
Rano szkoły i zajęcia z ciocią Gosia ,póżniej z wujciem Michalem i brak snu na konciec dnia dały mi po kościach ;-( Nie ma to jednak jak u mamusi na brzusiu ,tulaski no i oczywiscie buziaki w nosalki ;-) Babelki w wannie i ogormna ilość radochy sprawiała ze zmyakam do łózeczka-jutro cos wiecej napisze ;-) jak zawsze buziaki dla Was w nosalki dobranoc ;-)