Cześć. Mam na imię Kacper Nosal;-) Urodziłem się 15.03.2010 roku i od pierwszych dni swojego życia walczę z następstwami błędów lekarskich popełnionych podczas porodu. Choruje na mózgowe porażenie dziecęce w postaci cztero-kończynowego niedowładu spastycznego,małogłowie oraz padaczke (Zespół Westa). Choroby te powodują ,że nie potrafię chodzić, siedzieć a nawet stabilnie utrzymać główki jednak z każdym dniem walcze o moje zdróweczko ;-) Pokazuje Wam w tym blogu moje życie..ale i tez wspaniałych ludzi...moich Aniołków których spotykam na mojej drodze zycia;-)
kontakt do mnie a raczej do mojej mamusi:
tel.692 112 143
e-mail:kacpernosal@onet.pl
oraz zapraszam na Fb -Kacper Nosal

piątek, 11 listopada 2016




9 listopad

hejo hejo ...
a więc doczekałem się swojej paczusi...
wszystkie dzieci mają swoje książki mam i ja :-)
zaczynam naukę na wyższym poziomie wtajemniczenia 😊
komunikacji alternatywa a więc te wszystkie symbole, obrazki..
już niedługo będę wiedział o co z tym wszystkim chodzi choć Ciocia już mnie chwaliła że rozumie o co w tym lata ;-)
hihi...
teraz tatulek musi zrobić tablice i będę w domku dzielnie ćwiczył aby wkoncu móc się porozumiewac ze światem...
już niedługo trzeba ogranac kolejny sprzeciorek który mi to jeszcze bardziej usprawni ale to już Ciocia musi dobrać indywidualnie dla mnie:-)
no dość gadania uciekam chrapciac...
buziaki w nosalki pa

8 listopad

 
no cóż więcej mogę wam powiedzieć...
nie ma to jak zasnąć przy oglądaniu bajek;-)
zmęczony jestem...
rano rozszalał się w moim nosku katarek ale po wyciąganiu ich odkurzaczem ( tak robi psyk i nie ma kózek) kropelkach przeszło...
cały dzionek jakoś minął...
ps wicie że Elfy były i zabraly list a więc teraz pozostało mi czekać na spełnienie mojego życzenia;-)
uciekam chrapiac pa
buźkiaki w nosalki

5 listopad

łikendzik rozpoczęty 😊😊😊
rankiem zaliczony pobyt w komorze normobarycznej a potem zasłużony odpoczynek;-)
wieczorkiem coś mi wpadło w oczko i to nie tak ze jakas dziewczyna ale jakieś paskudztwo...
po kąpieli zrobiło się oczysko jeszcze bardziej czerwone i bolące...
kropelki już w oczku i uciekam chrapiac aby już nie męczyć tego bidnego oczyska pa
buziaki w nosalki

sobota, 5 listopada 2016

4 listopad

kolejny dzień wygibaskow i to z samego ranka...
tylko otworzyłem oczyska zjadłem śniadanko i migulcem do pokoiku ćwiczeń na ciężka pracę...
ale ile to dziś było chwalenia...
że lepiej nóżki pracują...
że lepiej łopatki pracują...
że główkę coraz lepiej trzymam...
i najważniejsze...
że pozwalam na takie ćwiczenia o których dawniej ( przed fibrotomia) mógł Wujcio pomarzyć a teraz...
są w użyciu i sprawiają mi radość:-)
kolejny mały sukcesik :-)
chwila odpoczynku i zaraz zajecia z Ciocia i...
łikendzik...
jutro tylko rano na komore normobaryczna i wkoncu chwila odpoczynku...
powiem Wam że jestem bardzo zmęczony - powrót do "normalnego " trybu pracy jednak nie jest taki łatwy...
a teraz uciekam chrapciac pa
buźiaki w nosalki



3 listopad

kolejny ciężki dzień...
kończy się...
noc jakas ciężka-zamykałem oczka ale coś mnie ze snu wyrywało i wpadałem w płacz...
nie pomogły przytulanka ani mamy ani taty...
rano jednak uśmiech od ucha do ucha...
śniadanko i wycieczka do szkoły a tam...
wygibaski z jedną Ciocia potem z 2 nauka...
nauka uczenia się symbolów...
bo wiecie...
ja rozumie swiat ale nie wiem jak to pokazac ...
szybko" łapie " znaczenie symboli..
już rozumie symbol " tak " i "nie" ...
jak chce odpowiedziec to wystaczy że skupie wzrok na nim i mamcia już wie o co chodzi...
trudno jest mi skupić wzrok ale powoli powoli nauczę się i tego:-)
już powoli rozglądamy się za zakupem takiego specjalnego tableciku w którym są wszystkie te symbole i dzięki któremu będę mógł paluszkiem zrobić "pik" i będzie widmo co potrzebuje, co mi nie pasuje, co mnie boli, co bym chciał zjeść a nawet jak się bawić..
wiecie jak to będzie wtedy fajowo jak inni będą mnie rozumieć a nie tylko najbliżsi...
nie potrafię mówić ale to nie znaczy że nie chce aby świat mnie nie rozumiał...
wręcz przeciwnie...
chcę aby mnie inni zauważyli i zauważyli moje potrzeby które mam takie jak inne zdrowe dzieci ...
ale się rozpisałem...
uciekam odpoczywać przed kolejnym dniem walki o zdrowko...
buziaki w nosalki pa

2 listopad

oj co to był za dzień...
rano "tulenie" się z tablecikiem do moich ulubionych piosenek "jagódek"...
chciałem je bliżej poznać😁😁😁
po obiadku nauka z Ciocia i ..
o taka sobie drzemke w między czasie urządzilem...
powrót do obowiązków jest jednak męczący..
na zakończenie dnia...
wygibaski z Wujciem Michałem którego tak długi czas nie widziałem ale i tak go poznałem:-)
coś mi nie pasowało...
coś mnie wkurzało...
coś po nosie biegało...
i skończyło się niestety na wymiotach...
FLEGMULA ... paskuda...francula. ..brzydula...
nie daje normalnie żyć!!
gdyby tak można było pozbyć się jej raz a porządnie!!!
zmęczony wymiotami uciekam spać...
buziaki w nosalki pa

wtorek, 1 listopada 2016

 

31 październik

ach te moje oczyska paczyska...
❤❤❤
trwa długi łikendziki...
odpoczywam...
trochę w nosie katarek szaleje ale oby tylko na tym się skończyło...
buźkiaki w nosalki pa