Cześć. Mam na imię Kacper Nosal;-) Urodziłem się 15.03.2010 roku i od pierwszych dni swojego życia walczę z następstwami błędów lekarskich popełnionych podczas porodu. Choruje na mózgowe porażenie dziecęce w postaci cztero-kończynowego niedowładu spastycznego,małogłowie oraz padaczke (Zespół Westa). Choroby te powodują ,że nie potrafię chodzić, siedzieć a nawet stabilnie utrzymać główki jednak z każdym dniem walcze o moje zdróweczko ;-) Pokazuje Wam w tym blogu moje życie..ale i tez wspaniałych ludzi...moich Aniołków których spotykam na mojej drodze zycia;-)
kontakt do mnie a raczej do mojej mamusi:
tel.692 112 143
e-mail:kacpernosal@onet.pl
oraz zapraszam na Fb -Kacper Nosal

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

sobota, 2 kwietnia 2016

1 kwiecień

po ciężkim tygodniu a przed wszystkim dzisiejszym dniu (4h wygibaskow ) można rozpocząć łikendzik 😊😊😊
dziś pozostało tylko oglądanie bajeczek i regenerownie sił
chciałem Wam zrobić małego psikusa ale nic nie wpadło mi do główki... a może Wy zrobiliście jakiego psikusa albo Wam ktoś psote wymyślił... co???
uciekam chrapiac i życzę Wam spokojnej nocki pa

31 marzec 

hejo hejo
witam Was po pięknym wiosennym dzionku...
tyci tyci plany się zmieniły bo mój Wujo rozchorowal się i nie chciał mnie zarazić małymi paskudami więc ogłosilismy labę od cwiczonek 😊😊😊
Wygibaski i oklejanie poczekają ,nie uciekną a w poniedziałek nadrobię straty ...
dziś po zajęciach z Ciocia Agnieszka myknelismy rodzinka na świeże powietrze i do wieczorka spędziliśmy czas na witaniu wiosny, słuchaniu ptaszkow które dziś tak pięknie witały pierwsze gorące promyki słoneczka...
jutro ciężki dzień przed mną bo aż 4 h ciezkiej pracy no ale na samą myśl o łikendziku i 2 dniach wolnego to buzia aż się śmieje 
kąpiel i do spania...
życzę Wam spokojnej nocki buziaki w nosalki
ps ...
od przyszłego łikendziku będzie mnie odwiedzac funfel na 4 łapach ale o tym to jeszcze Wam opowiem a teraz pa

30  marzec 

Koniec laby...
Ciężka pracę czas zacząć....
Dzis rozgrzewka z Wujkiem Michałem a jutro Wujo i Ciocia a więc powrót do codziennej 3 h rehabilitacji bo tylko nią mogę osiągnąć kolejne sukcesiki😉😉
Wygibaski z Wujciem jak zawsze fajowe a szczególnie nauka opierania się raczkami ...
Spacerek z babcia i tatulkiem zaliczony gdyz słoneczko tak pięknie świeciło że musiałem wybrać się "mercedeskiem" na mini wycieczke... Udało sie nawet zdrzemnać pół godzinki i dotlenić ciałko 😃😃
Czas uciekac chrapciać buziaczki w nosalki pa

29 marzec 

Koniec laby...
Ciężka pracę czas zacząć....
Dzis rozgrzewka z Wujkiem Michałem a jutro Wujo i Ciocia a więc powrót do codziennej 3 h rehabilitacji bo tylko nią mogę osiągnąć kolejne sukcesiki😉😉
Wygibaski z Wujciem jak zawsze fajowe a szczególnie nauka opierania się raczkami ...
Spacerek z babcia i tatulkiem zaliczony gdyz słoneczko tak pięknie świeciło że musiałem wybrać się "mercedeskiem" na mini wycieczke... Udało sie nawet zdrzemnać pół godzinki i dotlenić ciałko 😃😃
Czas uciekac chrapciać buziaczki w nosalki pa

28 marzec

co to był za dzień....
zooterapia u Cioci ❤❤
kolejna noc przespana z jedną pobudka a z samego ranka aminki śniadanko i zabawy
drzemka 3 minutowa i znowu aminki jedzonko i tak cały dzień 4 razy ...
obiecana wycieczka była do cioci Agi a tam tyle zwierzakow....
na początku zabawy z Dejzi a potem z małym smokiem- kameleonem...
nie uwierzycie ale on zmieniał kolory na mojej bluzeczce zrobił się fioletowy a u Wujka niebieski... cóż za śmieszne stworzonko 
od jutra z samego rana koniec labowania i czas wziąść się za ciężka pracę...
Wujo Michał rozpocznie cwiczonka a więc pora uciekać spać....
buziaki w nosalki...
acha DZIEKUJE ZA WSZYSTKIE SWIATECZNE ZYCZONKA ... pa


27 marzec

 cześć 
 dziś króciutko...
święta mijają a ja sobie odpoczywam...
mamcia strzela fotki a ja je tak uwielbiam...
za każdym razem skupiam się aby wyjść na przystojniaka 

kto mógłby po moim wyglądzie powiedzieć że jestem tak chory ... a jednak Od 8 dni nowa partia aminkow po długiej przerwie i już widać efekty....
skończyły się nocne awantury , marudzenie a nastał spokój i długi sen w którym mogę odpocząć...
jedyna pobudka na 2 kolacje i wstaje o 9 z mega uśmiechem na buzi i humorkiem... oby tylko trwało to jak najdłużej...
drgania też znikły i pojawiają się sporadycznie a więc jest RADOŚĆ I MOC ❤❤❤
jutro wycieczka a więc zmykam do swojego łoża
buziaki w nosalki pa