Cześć. Mam na imię Kacper Nosal;-) Urodziłem się 15.03.2010 roku i od pierwszych dni swojego życia walczę z następstwami błędów lekarskich popełnionych podczas porodu. Choruje na mózgowe porażenie dziecęce w postaci cztero-kończynowego niedowładu spastycznego,małogłowie oraz padaczke (Zespół Westa). Choroby te powodują ,że nie potrafię chodzić, siedzieć a nawet stabilnie utrzymać główki jednak z każdym dniem walcze o moje zdróweczko ;-) Pokazuje Wam w tym blogu moje życie..ale i tez wspaniałych ludzi...moich Aniołków których spotykam na mojej drodze zycia;-)
kontakt do mnie a raczej do mojej mamusi:
tel.692 112 143
e-mail:kacpernosal@onet.pl
oraz zapraszam na Fb -Kacper Nosal

czwartek, 9 października 2014

Cymbergrajki ;-)

Witajcie Moi Kochani Funfle ;-)


Dzionki mijaja ...bez tatusia alle z mamulka sobie jakos musimy radzić ;-) Wczoraj to Wujo Michał usadowił mój tyłeczek w foteliku i popatrzcie czym sie zaciekawiłem ...moje cymbergrajki tak szalały że aż główke sam trzymałem z zachwytu patrząc na nie ...tyle światełek i jeszcze nawet ptaszki śpiewały ....no i jak sie tu nie interesowac ;-)
Zaczeły sie nowe aminki i dodatkowe ćwiczonka z mamcia  wiec w skrocie to moj dzionek wyglada tak:
aminki-śnadanko-ćwiczonka z wujciem-aminki- jedzonko-ćwiczonka z mamcia-aminki-jedzonko- drzemka-aminki-ćwiczonka-kąpanko-jedzonko i spanko ...ufff ale tego dużo a jeszcze zabawy z mamcia no i tulaski 
Jutro wybieram sie do szkoły pilnie się uczyć .. obiecuję ze bede sie starał;-) No a teraz do łóżeczka spac .... acha i popatrzcie jaki globusik nam świeci do okienka;-) Buziaki w  nosalki pa;-)

wtorek, 7 października 2014

Smutasy 

Cześć Witam Was wszystkich ciekawych mojego dzisiejszego dzionku - od rana wygibaski z wujciem Michałem i z mamcia - już tak bardzo nie złoszcze się przy ćwiczonkach i coraz lepiej mi one wychodza ;-)Taki szalony był dzionek aż zapomniałem o drzemce no i wieczorkiem nie mogłem usnąć..... marudziłem marudziłem i marudzilem... no i sporo łez poleciało mi po oczkach ...myslalem że taulka w ten sposob wyczaruje ale ...nie dało sie ;-(przyfrunela dziś też paczusia z nowymi aminkami  No wiec ide wskoczyc do mamulki łózeczka i pochrapciać sobie z nia  Buziaki w noslaki dla Was 


poniedziałek, 6 października 2014

;-( ;-(

No i nastał ten okropny dzień- Moj Kochany Tatulek pojechał tak bardzo bardzo daleko a ja zostałem tu sam z mamulka;-( Smutno mi bardzo i już go wołam "gyyy gyyy" ale jednak .....Tatulka brak....  tak  chciałbym go przytulić i dać mu mega buziaka w nosalka ;-( oby tylko ten czas szybko minał ... a dziś zaczynam ćwiczyć Vojta także ciuszki zrzócam i marsz do cwiczonek.... bedzie awanturkka ale to dla mojego dobra wiec.... zaciskajcie kciuki za moje wygibaski ... buziaki w nosalkii pa ;-)

niedziela, 5 października 2014

bedzie wózek ;-)

Cześć Kochani .... oj sie ostatnio dzieje i to same złe ;-( wczroraj do Was nic sie nie odzywałem ..dzionek zlecial na stresiku - zostałem z babcia bo jutro tatus znowu wyjeżdza więc musiał jechać kupic taki bilecik żeby go autobusik wziął.... wszystko było fajowo do puki nie zaleciało mi coś do gardełka.... jak mnie zaczeło coś gilać ,jak zacząłem kaszleć to aż babcia zadzowniła szybko po rodziców a nawet chciała drzownić po karetke jednak po szybkiej interwencji rodziców po paru minutkach wkońcu mi przeszło ..ale mówie Wam stresik to miał kazdy w domku ...Potem to wiecie odpoczywałem z tatulkiem aż usneliśmy w łózeczku a mamcie wygoniliśmy do mojego łóżeczka a ja... hrabia z tatkiem przespałem cała noc  Dzis to znowu tulaski z tatusiem i mamcia i tyle fajowej zabawy 

Zapraszma Was na kiermaszyk dla mnie.....
https://www.facebook.com/events/502353989908806/
Acha NAJWAŻNIJESZE :faktury z fundacjii zostały zaakceptowane przez fundacje wiec czekamy teraz na ich refundacje(myśle ze około 1.5 miesiaca) i bedziemy mieć pieniązki na wózeczek dla mnie  Udało sie  Ale jesli chcielibyście mi pomóc w opłaceniu rehabilitacji ,leczeniu czy nawet zakupie srodków higienicznych takich jak pampersy to zachecam na kiermasz...wspiera nas portal allegro - w aukcjach sa bezpośrednie linki do aukcji na tym profilluhttp://allegro.pl/listing/listing.php?order=m&string=nosal+kacper&bmatch=s0-default-0905
...jesteśmy zwolnieni z opłat wiec caly dochód trafia na moje subkonto w fundacji
Zmykam spać bo jutro kolejny cięzki dzien buziaki w nosalki pa;-)

piątek, 3 października 2014

Znowu ;-(

Oj jakie te dni sa ostatnio bardzo cięzkie- na dodatek dorwały mnie znowu wirusy i jestem chory .... pojechalismy do szkoly ale po godzince wróciliśmy do domku bo nie było sensu mnie męczyć ...oczyska paczyska same mi sie zamykały ..... i tak dzionek minąl na wdychaniu magicznego dymku i lekarstewkach .... ucieszyłem sie ze Wujo Michał przyjechał a on wpadl na chwilke aby podyskutowac o wczorajszej wizycie u Pani Doktor .... No jest co robić ...  nie ukladać nóżek do środka!!!  ;-) Trzeba sie starac i pilnować w każdej minutce ;-) Bedzie cięzko bo to tak wygodniej ale cóz ...zarządzenie odgórne i należy je wykonac ;-) 
zmykam spac buziaki w nosalki pa;-)

czwartek, 2 października 2014

Zakopane i PROBLEMY ;-(

Cześć Kochani ... witam Was po trudnej nocce i szalonym dzionku ....nocke  w misre w spokoju przepalem ale tylko dlatego że byłem pewien iż rodzice czuwaja ;-) 
Rankiem nie chciało sie okrótnie tyłeczka ściagnac z łóżeczka no ale po długich namowach mamci -Udalo sie ;-) śnadanko ,pakowanko i wyruszylismy .... pogoda nam nie sprzyjała ..deszczyk , pochmurno a nawet i bardzo duży wiaterek ,wiec droga sie dłużyla i dłużyla jednak wkońcu w spokoju -dojechalismy . 
Oczekiwanie w kolejeczce , potem  zdjecie takim duzym aparatem  bioderek i znowu kolejeczka aż Pani doktor wziela mnie w "obroty " Porównała fotki i co .....okazało sie iż coś z moim prawym bioderkiem jest nie tak ;-( Nie ma co bardzo panikować jednak za 3 miesiące musimy znow wrocić i jezeli nie bedzie poprawy czeka mnie jakiś zabieg ponoc jakas toksyna botulinowa czy cosisik takiego ... W  najgorszym przypadku moga zdarzyc sie spore problemy ale nie ma sie co zamartwiac na przyszlosc .... bedziemy chciec zaczac moze chodzic na koniki zeby te bioderka zaczely mi lepiej pracowac i  zaczac wiecej ćwiczyc i ćwiczyć ... mimo że juz duzo pracuje bede sie staral jeszcze wiecej a co za tym idzie czekaja mnie czestsze wizytu u cioci Renaty .Musze starać się ustawiac nózke na zewnatrz- w nowym wózeczku sa takie specjalne spodenki ktore utrzymuja mi nózke w odpowiedniej pozycji a więc widzicie- zakup wozka musi nastapic jak naszybciej bo obecny wozek przyczynia sie tylko do patologicznego ustawienia nogi i do pogorszenia sie jej kondycji  ... Prosze Was o wsparcie.... kiermasz oferuje takie fajowe rzeczy a przy okazji mozecie mi pomoc ....  Brakuje nam sporej kwoty ale licze na Was i wierze ze POMOŻECIE!!!!!????? ;-)
https://www.facebook.com/events/502353989908806/
Pojechalismy do restauracji Absynt odebrac nakretasy ktore zbieraja tam dla mnie ;-)Dziekujemy za kazda sztuke;-) Takie fajowe maja tam foteliki ze aż prawie mi sie na nich usneło ;-) Jednak najwygodniej bylo w samochodziku w ktorym przechrapciałem ponad połowe drogi ;-)
Także widzicie ...czeka mnie wiecej pracy aby pokazac za 3 miesiace że NIE BEDZIE gorzej jednak bez Waszej pomocy bedzie to trudne...  Juz tyle razy udowodniliście że moge na Was liczyc wiec wierze ze Wasze serdusia znowu mi pomoga ;-)Prosze udostepniajcie dalej i dalej i dalej ....
A ja ..ja zmykam spac a dla Was buziaki w nosalki

środa, 1 października 2014

Się podziało ;-)

Cześć Kochani...witam Was w smutny dzionek .... smutny jak smutny..... od wczoraj mam mojego Kochanego Tatulka i tak fajowo jest ...tulaski ...buziaki i tyle zadowolenia ;-) Wczoraj jak juz Wam wspominałem rodzice mieli swoje świeto a dziś za to ja świetowałem powrót tatulka.... NIESTETY okazało sie że za bardzo świetowałem i ...po kąpieli ,kolacji prawie usypiałem i... zaczelo sie....coś zaczeło mi tak dziwnie sie dziać - cięzko oddychać, trząść sie,wymiotować  i juz wiedzialem że to Atak ;-( Dziekuje Bogu że przy mnie zawsze jest dorosła osoba ktora wie co robić ..... mamcia szybciutko do łązienki a tatulek po lekarstewko takie co sie do pupy daje no i powolutku "puściło"... tak sie rodzice roztrzęsli ale nie ma sie co dzwić ...gdyby nie pomogło to czekałaby mnie wycieczka karetka do szpitala a tam...pewnie  pare dni pobytu ... przeciez nikt nie lubi byc w szpitalu ....
Ta fotulka to tak na poprawe humorku bo po przeczytaniu tego postu to napewno niektorzy sie bardzo przestraszyli.... ale melduje że JEST JUŻ OK ;-)
Jutro wizyta u Pani doktor w tym miastku co sie tak chowa ...jak ono sie nazywalo ....poczekajcie ...juz mam  na końcu języczka .....o wiem w Zakopanym  także trzymajcie kciuki za mnie i z ato aby wyniki były dobre i bioderka zdrowe ;-) Pozdrawiam buziaki w nosalki a teraz ide odpoczywać pa;-)