Cześć. Mam na imię Kacper Nosal;-) Urodziłem się 15.03.2010 roku i od pierwszych dni swojego życia walczę z następstwami błędów lekarskich popełnionych podczas porodu. Choruje na mózgowe porażenie dziecęce w postaci cztero-kończynowego niedowładu spastycznego,małogłowie oraz padaczke (Zespół Westa). Choroby te powodują ,że nie potrafię chodzić, siedzieć a nawet stabilnie utrzymać główki jednak z każdym dniem walcze o moje zdróweczko ;-) Pokazuje Wam w tym blogu moje życie..ale i tez wspaniałych ludzi...moich Aniołków których spotykam na mojej drodze zycia;-)
kontakt do mnie a raczej do mojej mamusi:
tel.692 112 143
e-mail:kacpernosal@onet.pl
oraz zapraszam na Fb -Kacper Nosal

niedziela, 27 marca 2016

25 marzec 

witajcie witajcie
wiosna zawitała -wkoncu...
można na spacerek się wybrać i drzemke sobie zrobić...
dziś wycieczka z moim kuzynem Szymkiem i wspólna drzemka...
ptaszki śpiewają, kwiatuszki budzą się do życia,słoneczko ogrzewa buzię....
i jak tu nie kochać wiosny 
koszyczek na jutrzejszy dzień przygotowany taki wyjątkowy dla mnie bo ja jestem wyjątkowy więc koszyczek też musi być niezwykły...
a wy już swoje koszyczki przygotowaliście?
oooo o najważniejszym bym zapomniał taka gapa że mnie - dobrze ze mamcia mi przypomniała. ...
SKŁADAM WAM ŻYCZONKA...
WESOŁYCH, ZDROWYCH ,SPOKOJNYCH ŚWIAT A PRZEDE WSZYSTKIM Z USMIECHEM NA BUZIACH I CO BY WAS W PONIEDZIAŁEK WIADERECZKO Z WODĄ TROCHĘ DO RUCHU ZMOTYWOWALO
ŚWIĘTA JAJECZNE UWAŻAM ZA ROZPOCZETE 

do usłyszonka
pa



24 marzec  

hejo
witajcie Moi znajomi
dotarla wyczekiwana przesyłeczka z moimi odżywkami i dodatkowe artykuły jak strzykawki,szpatułki i kompresy takie na czułko gdybym miał gorączkę ...no mamcia woli dmuchać na zimne 

 do tego taśma która Wujaszki będą mnie oklejać aby zmniejszyć napięcie a tu i tam zwiększyć bo jak wiecie to w nóżkach i rączkach napięcie jest za duże a w plecykach i brzusiu za małe...
 gdyby to można było tu zabrać a tam dodać ...
ale to tylko cwiczonkami można poprawić....
jeszcze czekam na jedną przesyłeczke z mleczkiem
jak widzicie kwoty są ogromne... 

90 buteleczek na 45 dni czyli 1.5 miesiąca i 540 zł... ale jeżeli chce nabrać wagi a tylko to mi pomaga to nie ma wyjścia...
to dzięki Waszemu wsparciu mogą rodzice opłacać rehabilitację i moje leczenie które jest bardzo kosztowne...
DLATEGO PROSZĘ WAS O 1% ...
kończy się już marzec i zostanie ostatni miesiąc na rozliczenie i możliwość wsparcia mnie w walce w 2017 roku gdyż pieniążki z Waszego 1% trafia na moje subkonto w Fundacji dopiero w okolicach listopada...
aby przekazać Wasz procencik wystarczy w rozliczeniu wpisać
 


KRS 00 000 37 904
CEL SZCZEGÓŁOWY 13512 NOSAL KACPER ANTONII

i gotowe
a teraz uciekam chrapiac buziaki w nosalki pa

czwartek, 24 marca 2016

23 marzec

melduje obecność
witajcie Kochani
powolutku przyzwyczajam się do "innego " życia-życia bez mojego Dziadka Antka...
nie jest łatwo bo już nie będę miał do kogo powiedzieć "Ant" ...
jednak żyć trzeba dalej...
Zbliżają się święta jajeczne i już mam zaplanowana wycieczkę do kościołka z koszyczkiem....
wszystkie dzieci na to czekają więc czekam i ja
mamcia biega i sprząta a ja mam tatulkowy czas... czas w którym możemy jak faceci pooglądać meczyki i kibicowac 
pogoda okropnie zakręcona więc i moje humorki zmieniają się w przeciągu nawet 5 sekund- uśmiech a zaraz płacz...
dodatkowo ząbule u góry chcą wyjść a ciężko im to idzie...
złoszcze się. ..
dochodzi spastyka. ..
większy ból ..
i kółko zamknięte ..
ach...
oby do wiosny...
krąży Pani Wiosna ale nie może jakoś na stałe zagościc...
może u Was już jest ?co?
dobra bo się rozpisałem...
buziaki w nosalki pa
ps... kolejne dekagramy dopisane podczas warzenia mojego ciałka a więc PRZYTYŁEM hura oby tak dalej

niedziela, 20 marca 2016

19 marzec

 

tak krociutko.... przepraszam Was ale mój ukochany Dziadzus Antuś odszedł do Aniołów i musimy sobie wszyscy jakoś to teraz poukładać więc wybaczcie mi moje najbliższe parodniowe milczenie... pa

16 marzec

stało się...
a więc ogłaszam...
skończyłem 6 latek
jak ten czas szybko płynie a ja nadal czekam na tą chwilę kiedy uda mi się samemu stanąć na nóżkach ale wiecie... ja to taki jestem urwis że wkoncu i do tego "dojdę" ...
tak dziś szlifowalem właśnie stanie na nóżkach i całkiem całkiem mi to wychodziło...
mimo mojego święta trzeba ciężko pracować z Wujami i Ciocia 
Dziękuję za urodzinowe życzenia i piękne książeczki jakoś prezencik
Noc ciężka była, poranek jeszcze gorszy ale to wszystko przez pogodę bo znowu zima zagościła

a ja już się cieszyłem że spacerkow i kwitnących kwiatuszkow
uciekam chrapiac
Buziaki w nosalki pa


poniedziałek, 14 marca 2016

13 marzec

kolejne gramy ciałka przybywają a widać to przede wszystkim po moich nóżkach które są już takie grubiutkie 
czekam na kolejną serię odzywek która na dniach do domku przywedruje
łikendzik zakończony..
od jutra ciężka tygodniowa praca
buziaki w nosalki pa

12 marzec

bulbulki
tak dziś zakończyłem dzień w moich bulbulkach które tak bardzo uwielbiam jednak jestem już taki wielki że powoli nie mieszcze sie w wannie i mamci ciężko mnie utrzymać ale jeszcze dajemy jakoś radę...
dziś ogolnie ciężki był dzionek -pogoda swoje daje a za tym idzie wzmożone napięcie mięśniowe które powoduje ból
jutro może będzie lepiej a teraz uciekam chrapiac buziaki w nosalki pa