Cześć. Mam na imię Kacper Nosal;-) Urodziłem się 15.03.2010 roku i od pierwszych dni swojego życia walczę z następstwami błędów lekarskich popełnionych podczas porodu. Choruje na mózgowe porażenie dziecęce w postaci cztero-kończynowego niedowładu spastycznego,małogłowie oraz padaczke (Zespół Westa). Choroby te powodują ,że nie potrafię chodzić, siedzieć a nawet stabilnie utrzymać główki jednak z każdym dniem walcze o moje zdróweczko ;-) Pokazuje Wam w tym blogu moje życie..ale i tez wspaniałych ludzi...moich Aniołków których spotykam na mojej drodze zycia;-)
kontakt do mnie a raczej do mojej mamusi:
tel.692 112 143
e-mail:kacpernosal@onet.pl
oraz zapraszam na Fb -Kacper Nosal

czwartek, 3 grudnia 2015

1 grudnia

 

a kuku...
gdzie się schowalem ???
takie psikusy rodzicom funduje
od poniedziałku kolejne aminki rozpoczęte ....
jeszcze troszkę trzeba poczekać na ich 100% efekty
ćwiczę dzielnie każdego dnia z Wujciami....
jutro jadę na wycieczkę do teatrzyku a potem ponoć Mikołaj ma mnie odwiedzić tylko czy ja zasluzylem? z tego co wiem to On wszystko wie i wszystko widzi więc myślę że oceni moje zachowanie na zasługujące na niespodziankę...
ja to tylko chciałbym być zdrowy ale niestety, tego to nie da się tak podarować więc pozostają tylko wygibaski aby móc coraz lepiej funkcjonować...
co do szkoły...
zastanawiaja się niektórzy dlaczego jej brak....
kłopoty kłopoty w skrócie mówiąc....
czekamy na odpowiedź urzędu miasta który wstrzymał mi możliwość uczenia się... ach ta biurokracja...
dobrze uciekam chrapiac pa

27 listopad 

 

cześć znajomi 😊
och coś chyba mnie dopadlo...
w nocy coś po moim brzusiu biegało i skończyło się wymiotowaniem 😦
cały dzionek to walka z okropnym odruchem wymiotnym i gdy już wydawalo się że jest ok ,znowu mnie dopadlo... wymioty ;-(
rodzice podają różne specyfiki abym nie pozbyl sie zbyt dużej ilości wody z osłabionego organizmu... jestem śpiący więc zmykam chrapiac -jak zawsze w takich sytuacjach alarm czuwania rodzice włączony mają ale i tak stresik jest aby przespac nockę w spokoju dlatego proszę trzymajcie kciuki za spokojny sen pa


czwartek, 26 listopada 2015

25 listopad 

witojcie... dziś witam Was po goralsku bo u nas już powoli zima.. niby śniegu brak ale na zielonej trawce taki biały kolor zagościł jednak potem go już nie było... rodzice wytłumaczyli że to przymrozek był
śniadanko i ćwiczenia z Wujaszkiem Michałem....
dziś stanie w pionizatorze-och ale to trudne jednka idzie mi coraz lepiej 





dotarły aminki więc od poniedziałku zaczynam nową serię....
jutro czeka mnie imprezka... święto jakiegoś Andrzeja... nie wiem co to jest ale jutro wszystko Wam opowiem a teraz uciekam lulu buziaki wiecie w co pa

 23 listopad

oj co to był za dzionek ale od początku ...
kolejna noc to ciężka noc... płacz złoszczenie się i ogromne nerwy.... po 3 długich nocnych aferach gdyż można było sobie już pochrapciac trzeba było wstawać....
szybkie śniadanko i wygibaski z Wujciem Pawłem...
drugie śniadanko i...
mój ulubiony Wujaszek Marcin przyjechał aby wraz z mamcia wyruszyć w wycieczkę do przedszkola...
dostałem zaproszenie od dzieci a im się przecież nie odmawia 
tyle radości mi sprawiły 
Dziękuję Wam bardzo ale to bardzo za zaproszenie i obiecuję że wrócę do Was 
Dziękuję także za cały samochodzik nakretaskow a także za piękne prezenciki 
poznałem świetnego Kumpla Piotrusia który jak widać bardzo mnie polubił i życzył mi dużo zdrowka ( jak i wszystkie dzieciaki) jednak on tak bardzo emocjonalnie to przeżywał ...
fajnie ze mimo mojej chorobki chcą mnie poznawać dzieci i się mnie nie boją...
trzeba od małych szkrabow uczyć tolerancji a gdy już dorosną będą umieć patrzyć na niepełnosprawność w inny sposób -poprostu serduszkami 
a jutro... wolny dzionek... błogie lenistwo się szykuje? okaże się
a teraz wiecie...
chrapianie
buziaki w nosalki pa





poniedziałek, 23 listopada 2015

22 listopad 

koniec łikendziku zakończony kąpielą w babelkach 


jutro od samego rana ciężka praca więc uciekam chrapiac pa

21 Listopad 


hejka moi znajomi
 każdy dzień coraz gorsza pogoda a co za tym idzie zmiana mojego humoru co 2 h ....
rankiem pełen energii,popołudnie smutasne a wieczorkiem znowu humorek....
kolejny dzionek na odwrót od rana złości itd...
wczoraj wizyta u Cioc na WWR -wygibaski z Ciocia Agnieszka ,kolejne zajęcia z Nowa Ciocia ale to tak na chwilkę ...
powrót do domku....
znowu jakieś problemy są z moimi zajęciami jakie mam mieć w domku ale nawet moja mamcia i tatulek nie wiedzą o co dokładnie chodzi- jak tylko podslucham z czym jest problem to zaraz Wam opowiem...
niby wczoraj zaczął się łikendzik ale nie dla mnie -ja ciężko pracuje nawet w sobotę aby jak najwięcej ćwiczyć i osiągać kolejne malutkie sukcesiki
a teraz zmęczony uciekam spać
buziaki w nosalki Pa

piątek, 20 listopada 2015







 19 listopad



hu hu ha nasza jesień zła.... skończyły się piękne dzionki i zaczęły się pochmurne zimne dni ale ja codziennie wyskakuje na świeże powietrze aby hartowac mój osłabiony organizm ...a rodzice
tatulek zajmuje się moja osobka a mamcia produkuje ozdoby na choinkowe święta....
piękne ozdobki których nie kupicie w żadnym sklepie -ręcznie wytworzone po paru długich godzinach klejenia i wymyślania... gdyby ktoś był zainteresowany zachęcam do kontaktu z mamcia ... a teraz zmykam wiecie chrapiac pa buziaki w nosalki pa