Cześć. Mam na imię Kacper Nosal;-) Urodziłem się 15.03.2010 roku i od pierwszych dni swojego życia walczę z następstwami błędów lekarskich popełnionych podczas porodu. Choruje na mózgowe porażenie dziecęce w postaci cztero-kończynowego niedowładu spastycznego,małogłowie oraz padaczke (Zespół Westa). Choroby te powodują ,że nie potrafię chodzić, siedzieć a nawet stabilnie utrzymać główki jednak z każdym dniem walcze o moje zdróweczko ;-) Pokazuje Wam w tym blogu moje życie..ale i tez wspaniałych ludzi...moich Aniołków których spotykam na mojej drodze zycia;-)
kontakt do mnie a raczej do mojej mamusi:
tel.692 112 143
e-mail:kacpernosal@onet.pl
oraz zapraszam na Fb -Kacper Nosal

środa, 16 kwietnia 2014

Mega zaległości ;-)

Cześć Kochani ;-) Witam Was po długiej nieobecności -aż wstyd sie przyznać ale zapomniałem Wam poopowiadać co tam u mnie słychac.....już nadrabiam straty ;-)
Niedziela to wiecie -leniuchowanie , leżenie brzucholkim do góry i mega luzik ;-) Co wieczorek rozmowa z małym tatusiem w komputerkiem a potem.....kąpanko i spanie (oczywiście z mamusia) W poniedziałek był u mnie gość-ciocia Kasia .... troszke sie smuciłem bo przyjechała bez mojej dziewczyny -Emilki ;-( szybko o tym zapomniałem bo wujo był i zaraz zajął mnie cwiczonkami ;-) Mamka zaczeła ze mną ćwcizyc Vojta choc jeszcze pokaszluje i kózki mnie gryza w nosek ... oj bunt mój nic nie pomaga-trzeba ćwiczyc ;-) haha ale mam kompana ktory mnie wspiera-papuga Franek krzyczy razem ze mna ;-)
Wtorek to wizyta u cioci Gosi w szkole-latałem w hamaku.... hohoho jak wesolo było ...coś nowego a  ja nowosci bardzo lubie ;-) potem wiecie - buch do domku ,ćwiczonka z wujciem ,nakarmienie dużego głoda i ....do babci na soczek :-) Potem tradycyjnie- ćwiczonka z mamulka i wspieraniem Franka ;-) A dzisiaj ;-) Ciocia Renata odwołała moje cwiczonka wiec można było sobie poleżeć po sniadanku-poukładało sie wszystko w brzusiu i mozna było poszaleć ;-) z Wujem oczywiście ćwiczonka zaliczone no prawie dobrze a potem ....popołudnie z babcia Bogusia -mamcia znowu jakieś załatwionka związane z koncercikiem dla mnie ...ciocie i wujki juz potwierdzone wiec trzeba zacząć dziłać ....tyle załtawień do ogarniecia a mniej niż 3 miesiące zostało ;-)Zmykam spać -zapomniałem o dzisiejszej drzymce więc dobranoc buziaki w .... nosalki pa 

sobota, 12 kwietnia 2014

smutny dzionek ;-(

Cześć Kochani ;-)
Witam Was dzisiaj bo wczorajszy dzionek nie byłem w stanie Wam coś więcej napisać.Tak to czasem bywa ,że wstaje sie bardzo wcześnie i cały dzionek gra sie najbliższym na nerwach. Taki to też był wczorajszy dzionek...... po 16 godzinach wkońcu usnąłem i spałem cała noc przy mojej mamulce ;-)
Rankiem nadrobiłem wszystkie zaległości z poprzedniego dnia .... przywitałem świat mega ogromniastym uśmiechem ;-) Nie miałem ani chwili spokoju od zabawy  ....nawet o swojej 5 minutowej drzemce zapomniałem ;-) Wieczorkiem czekała na mnie mega niespodzianka w łazience-bąbelki....tyyyyyle ich skakało po wannie a potem po moim ciałku..... wyskoczyłem po kąpiel czerwony jak buraczek..... krótka rozmowa z tatusiem,kolacja i buch do łóżeczka więc dobranoc i jak zawsze....a zreszta wiecie co ;-)dobrej nocki

czwartek, 10 kwietnia 2014

Chorobo a kysz!!!

Cześć Moi znajomi ;-)
Witam Was po ciężkiej nocce-nie udał mi się spać w swoim łóżeczku- wiecie ...wirusiki nie dały mi spokoju w nocy ;-( Raz mnie dorwał kaszel i mamcia zdecydowała ze jednak nici z zajęć u cioci Teresy ;-( 
jednak wujo Michał u mnie był....uczył mnie stać ;-) Patrzcie jak mi to fajnie poszło ;-) Po południu , po mega długiej 8 minutowej drzemce bawiłem sie w kucharza-hihi to taka zabawa a przy okazji nauka... Troszke bałaganu w pokoiku było bo jak machłem rączka to fasolka leciała za nia ;-)
Zrobiłem się marudny i już miałem w planach płacz ale mamcia znalazła wspaniałe lekarstewko -IS ;-) Huśtaweczki są najlepsze ;-) 
Na zakończenie piłeczka,szczoteczka pędzelek  -gili gili a na zakończenie helikopter....Tyle atrakcji więc zmykam spać bo oczusie już mi sie zamykaja więc buziaki w nosalki pa



środa, 9 kwietnia 2014

Kaszelek cd ;-(

Cześć Kochani ;-)
No i zaczyna sie znowu choroba-te szalone wirusy co zagościły w moim gardełku nie chca sie wynieść .... dobrze że choć mamusia ma na nie swoje sposoby i potrafi je przegonić na jakiś czas czas ;-) Dzionek w domciu spedziłem na wdychaniu magicznego dymku i piciu tych smaczniutkich syropków ;-) 
Musze się czymś Wam pochwalić-przespałem całą nocke w swoim łózeczku ...dopiero pare minut po 6  obudził mnie ataku kaszlu ....jestem z siebie dumny ze wytrwałem pod moja kołderka ;-)  Dziś też będę sie starać ;-) Także zmykam spać bo wirusiki mnie zmeczyły wiec.... wiecie juz pewno ...buziaki w nosalki pa 

wtorek, 8 kwietnia 2014

kaszel ;-(

Cześć Kochani ;-)
Z delikatnym uśmiechem witam Was bo znowu dorwało mnie te paskudne jakies bakterie -zamieszkały w moim gardełku no i cholerniki małe gilają mnie po gardełku ;-( czasem im się pokręci ..... jak zaczna wariować z gili gili to nie da rade sie opanować przed kaszelkiem. Mamulka w nocy zrobiła mi magiczny dymek z lekarstwem i w miare przespałem do pobudki Franka o 7. Juz sie obawiałem ze nie pojade do cioci Gosi na zajęcia ale udało sie.....troche byłem zbytnio rozluźniony ale i tak fajowo bylo -haha ciocia mnie pochwalila ze odwróciłem główke a ręką poszła w innym kierunku ;-) To kolejny malutki kroczek do przodu ;-) Potem tradycyjnie -cwiczonka z wujciem i odwiedziny u babci ..... po powrocie do domku okazało sie ze ktoś ukradł prad z kontaktów ....nic nie działało w domciu ......no i co tu robic...wiec.... buciorki na swoje miejsce ,czapulka  na główke  no i marsz na spacerek ;-) teraz zmykam spac bo po cwiczonkach oczka mi sie zamykaja wiec dobrej nocki zycze i ....buziaki w nosalki

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Nowy Tydzień i ....

Cześć Kochani ;-)
Dziś juz poniedziałek -początek tygodnia i obowiazków-koniec leniuchowania ;-)
Wczoraj cały dzionek byczyłem sie do góry tyłeczkiem i brzusiem ;-)  Nocka -tradycyjnie marudzenie ;-( rankiem cos zacząłem kaszleć..... magiczny dymek mi pomógł i do wieczorka było ok ;-) Ćwiczonka z wujciem Michałem i buch-do samochodziku no i do  babci Dziuni- jestem w szoku jak ostatnio Wiki i Kubuś o mnie dbają-buzie mi wycierają, uczą mnie mówić, bawić sie i ciesza sie z moich małych sukcesów ;-) 
 Zmykam spac bo jutro do szkoły ;-) wiec dobranoc ,buziaki w nosalki pa

sobota, 5 kwietnia 2014

Łikendzik ;-)

Cześć Kochani ;-)
Jak Wam mija łikendzik bo u mnie..... dość ciekawie dzionek sie kończy pomimo czasowych smutasów ;-) Po nocnej awanturze wstałem w sam raz na   pyszne śnaiadko-płatusie czekoladowe z mleczkiem ;-)  Po śniadanku ćwciczonka i pakowanko do babci Dziuni i Gadów-ale sie wyszaleliśmy co nawet widać na fotce jakie mam czerwone pucki ;-) Pół dzionka przeleciało w ekspresowym czasie. 
Odwiedziłem dzisiaj wujcia Jurka ....troszke mi sie drzemneło w samochodziku i nie miałem okazji z nim pobawic sie ale bedzie jeszcze okazja ;-)  
Rozmawiałem z tatusiem ale jakis on taki dziwny był i to w komputerku  ...  jakas magia albo czary??machał mi rączka a ja mu skrażyłem po swojemu jak to smutno mi bez niego i jak bardzo tesknie ;-( och ide pobawic sie z mamusia zeby zapomniec o smutasach a dla Was -buziaki w nosalki pa  ;-)