Cześć. Mam na imię Kacper Nosal;-) Urodziłem się 15.03.2010 roku i od pierwszych dni swojego życia walczę z następstwami błędów lekarskich popełnionych podczas porodu. Choruje na mózgowe porażenie dziecęce w postaci cztero-kończynowego niedowładu spastycznego,małogłowie oraz padaczke (Zespół Westa). Choroby te powodują ,że nie potrafię chodzić, siedzieć a nawet stabilnie utrzymać główki jednak z każdym dniem walcze o moje zdróweczko ;-) Pokazuje Wam w tym blogu moje życie..ale i tez wspaniałych ludzi...moich Aniołków których spotykam na mojej drodze zycia;-)
kontakt do mnie a raczej do mojej mamusi:
tel.692 112 143
e-mail:kacpernosal@onet.pl
oraz zapraszam na Fb -Kacper Nosal

poniedziałek, 24 marca 2014

Poniedziałek ;-)

Cześć Kochani ;-)
Witam Was jak zawsze z mega uśmiechem pomimo paskudnej pogody za oknem...no cóż deszczyk tez potrzebny dla kwiatuszków i dla tej zielonej trawki na której niedługo bede spędzał czas ;-)  haha a oto jak rano rodzice mnie zastali w łóżeczku ;-) Nózki wyciągłem przez barierke i chciałem zrobić fiku miku ale mi nie wyszlo...może i dobrze bo mógłbym sobie jeszcze coś zlego zrobić-czasem warto pomyślec przed zrobieniem czegoś ;-)
Po śniadanku chwila przerwy i ćwiczenia te nie najprzyjemniejsze ale z każdym dniem jest coraz lepiej

Wujo Michał sie troszke spóźnił ale dzielnie czekałem i ile radości mi sprawił z mama-tak śmiesznie było-stworek latał w powietrzu a ja ...ubaw na całego a do tego ćwiczonka ;-)
Dzisiaj kolejna porcja nauki gryzienia bez gazy- ciocia Teresa woli nie ryzykować ale kiedyś muszę się tego nauczyć...to takie trudne...wpierw ugryść do tego dochodzi soczek i jeszcze to pogryś i dopiero połknąć...tyle rzeczy na raz....jednak dam rade-nie ma rzeczy nie możliwych tym bardziej ze jedna truskaweczka w momencie znalazła się  w moim brzuszku ;-) 
Jutro ponoc mam uczyć się zjadać taki owaoc z czubkiem na głowie... jak ono sie nazywało.??? oj zapomniałem ale one też mieszkaja w puszcze i pysznym soczku   ..... zaczynają się na pierwszą literke alfabeciku.... aaaaaa ..ananas o własnie ananas  sie nazywa- przypomniałem ;-)
Upaćkałem sie troszke ale to takie śmieszne jak mi tu kapnie i tam ;-) Pralka ma co robic bo czasem pomimo śliniaczka i tak ubrudzi sie SAMO w innym miejscu ;-)
No wiec to tyle z moich opowiastek- uciekam spać wiec jak zawsze buziaki w nosalki do usłuszenia ;-)



niedziela, 23 marca 2014

Niespodzianka cd ;-)

Cześć Kochani ;-)
Tyle sie ostatnio dzieje że brakuje czasu na wszystko a wieczorkiem wskakuje do łóżeczka i momentalnie zasypiam ;-)
W piateczek miałem jechać do cioci Renia na ćwczonka Vojta ale jeszcze cos pokaszluje i te kózki z noska mi nie chca wyjść na dobre.... Wujo Michał ćwiczyl ze mna u babci w pokoiku bo u góry małe przemeblowanko i mega wiosenne sprzątanko. 
Jak już Wam doniosłem ciocia Kasia zabrała mamusie do samochodziku i gdzieś je wywiało... Ja z tatusiem i chłopski wieczorek-buziaki w nosalki i tulaski było co nie miara ;-) Rano wstaje i zdziwko- mamusia pokazuje mi prezencik jaki dostałem od nowych cioć i wujków-plakacik z ich podpisami  i co najważniejsze ZAGRAJĄ DLA MNIE PODCZAS KONCERCIKU W LIPCU fajnie co?? Juz nie moge sie doczekać żeby ich poznać i przybić piateczke ;-) Dziekuje Jagoda Kret,Marzena Ugorna,Michał Grobelny i Mateusz Grędziński oraz zespołowi Alternatywa za Wasze Wielkie Serdusia i za chęć pomocy....Mamusia mówi że to takie fajne osóbki i napewno tak jest bo przecież nie każdy zgadza sie na taka inicjatywe koncerciku. Oj szykuje się świetna ekipa  i mega atrakcji ale wiecie...jeszcze sporo czasu i dużo spraw do ogarnięcia ;-) Jednak wspólnymi siłami damy rade-dla chcacego nic trudnego prawda ;-) No to niespodzianeczka zdradzona i jak podoba sie Wam? 










Od dzisiejszego dzionka zaczełem rehabilitaje ta od cioci Renaty -na poczatku zdziwko "co ty mamusiu chcesz" bo troszke przerwy było...pare dzionkow ćwiczyłem ale póżniej mnie znowu choróbka złapała i przerwa 









O tak wyglądam jak ćwicze-haha na mnie to można uczyć sie tej no...anat... anatomii
bo wszystkie mieśniaczki i ściegienka tak fajowo widać...Buntu było co nie miara jednak mamka to twardy  zawodnik i nie popuściła mi- w połowie poddalem sie i trzzeba było ćwiczonka zaliczyć ;-)


Na koniec odpoczywanko -buziaki w nosalki tulaski od rodziców i wymarzona drzemka ;-) 
uciekam sie pobawic bo na spacerek już pogoda zła wiec buziaki w nosalki dla Was i do usłyszenia pa

sobota, 22 marca 2014

Niespodzinka


czesc Kochani

hahaha Mam nowych wujków i ciocie;-) i wiecie co.......a to jutro zajrzyjcie to wam wszystko opowiem....zdradze Wam ze mam dla Was mega wielka niespodzianke  Nie jedna buzka pewnie sie ucieszy na nwinke wiec do jutra  a dzisiaj Wam tylko rombek jej uchyle  Jak zawsze buziaki w nosalki

czwartek, 20 marca 2014

Urwisowanie ;-)

Cześć Kochani ;-)
Witam Was po burzliwym dzionku ;-) Do szkoły nie pojechałem choć taka piękna pogoda za okienkiem ,jednak rodzice jeszcze nie chca mnie wypuszczać z domku -martwia sie co by znowu mnie od nowa jakies paskudztwo nie wzieło 
Wkoncu juz moge stwerdzić że jestem prawie zdrowiutki i czas nadrobić straty z paru dzionków ;-)
Doczekałem się dzisiaj wuja Michała-ale było milo znowu po ćwiczyć cała godzinka dla nas ;-)  Urwisowanie i zabawy nie było końca ,ale wkońcu zmogło mnie.... Uczyłem sie raczkować a tu buch....główke położyłem na kocyku i drzymanko ,nawet mi tak fajowo nózka została na łóżeczku ;-) Nie przeszkadzało mi stukanko ,pukanko i chodzenie po pokoiku spałem ;-) Wkoncu paczyska się otworzyly i znowu buziaki w nosalki z mamulka, tulaski przytulaski i znowu buziaki w nosalki ;-) ...   Dzisiaj mojemu samochodzikowi zrobiono wielka krzywde ;-( Jakiś Pan szybko przemknał przed nim tak że ogromniasty kamyczek  wyskoczył z pod jego kółeczek i uderzył w szybke mojego ...no i bum ... stało sie .... wymiana szybki i samochodzik sprawny do jazdy ;-) Mamusia  jutro jedzie z ciocia Kasia na jakies spotkanko i czeka nas z tatusiem meski wieczór ;-) Bedziemy miec tylko siebie haha ;-) Mamcia nie chce mi zdradzic tajemnicy gdzie sie wybiera ale ja jej  w niedziele podwędzę aparat i wszystko bedzie jasne ...po cichutku zdradze Wam jej tajemnice ;-)
Dobra zmykam do łózeczka musze jeszcze sie pobawic piłeczka ;-).... jak zawsze buziaki w nosalki  dobranoc ;-)

środa, 19 marca 2014

CHOROBO- a kysz !!!!

Cześć Kochani ;-) Witam Was po kolejnym dzionku walki z choróbstwem ;-)  Mam dla Was wesołe wieści -już jest lepiej...jeszcze od czasu do czasu dorwie mnie ten paskudny kaszelek ale mozna coś poszaleć z rodzicami,pobawic się czy pośpiewać ;-) Wczoraj nie opowiedziałem Wam dzionku ale byłem taki zmęczony że godzinka 20-a ja po kąpieli wskoczylem z pełnym brzusia do łóżeczka i spanko do połowy nocki ;-) Potem wiecie...bunt i po chwili u rodziców pod kołderka spałem do 8 rano ;-) Mamusia nawet mi brawo biła... zdziwiła sie jak otworzyliśmy oczka  a tu tyle godzinek spaliśmy ;-) Jednak te mamusi miksturki działaja i można było odpoczać ;-) Haha jutro ma wujcio wkońcu przyjść do mnie i bedziemy ćwiczyć - hura .A  jeszcze jedno-wczoraj była u mnie ciocia Kasia z prezencikiem na urodzinki ;-) Dziekuje za fajową bluzeczke- oj bede w niej przystojniakiem ;-) Dzisiaj juz kończe bo wybawiłem sie przy mojej karuzeli z latającymi misiami  i oczka mi sie zamykaja wiec dobranoc Buziaki w nosalki ;-)

poniedziałek, 17 marca 2014

Choroba ;-(

Cześć Kochani ;-)
Witam Was z malutkim uśmiechem na twarzyczce. Po ciężkiej nocy i wstrętnym kaszelku nic mi się nie chce....Jak zacznie mnie dusić to aż trzęse się bo wiem że jak bedzie bolał mnie gardełko;-( oj ..jak nie lubie być chory....wszystko mnie denerwuje i cały czas bym drzymał a tu tak ciężko usnąć jak non stop mnie budzi kaszelek.... Mamusi miksturki z magicznych słoiczków nie chcą pomagać ale lekarstewsko zwane 3 razy M najbardziej działa ;-) Zdradze je Wam aby w razie potrzeby mogliście sobie ulżyc w bólu ... a więc- troszke mleczka podgrzewamy,dorzucamy troszke masełka i na samym końcu magiczny miodek od pszczółek ;-) i to pijemy gul gul no i po paru minutkach ulga ;-) Coś mi dzisiaj nie pasowało ale juz wiem...wuja Michała nie bylo ;-( to moze i lepiej bo napewno by z ćwiczonek nic nie wyszło ...za pare dzionków nadrobie to podwójnie ;-) Uciekam spać bo dłuuuga nocka przed nami ;-) Jak zawsze buziaki w nosalki ;-)Ide tulić sie do tatusia  i mamusi pa

niedziela, 16 marca 2014

Dmuchanie świeczek i..... ;-)

Cześć Kochani ;-)
Wkońcu doczekałem sie po całym dzionku oczekiwania mojego torcika;-) Na początku marzenie...ale jakie to Wam nie zdradze bo by się nie spełniło-zachomikowałem go głęboko w serduszku i nikomu o nim nie powiem....chocby mnie przekupić chciano  50 jajeczkami niespodziankami. Tatuś odpalił te magiczne światełka i mamusia dmuchła o fuuuu i zgasły ...szkoda bo fajnie migały. No i moje 4 latka pozostały za plecykami a teraz... do 5 urodzinek odliczanko ;-) Nie mogłem sie oprzeć pokusie aby wcisnąć palucha w torcika i mi sie udało;-) z mamusi pomoca oblizałem sobie palucha...smaczny był ;-) Trszke się upaćkałem ale za to wesoło było;-) 
 Potem obowiązkowo buziaki w nosalki i tuli tuli z wujem i ciocia no i zabawa z dziewczynami ;-) Coś zaczeło mnie brać choróbsko więc gości a ja ..inhalacja ;-( pare minutek podrzymałem i zaczeło sie...kaszel kaszel i kaszel ...oj jak mnie męczy i męczy ....mamusia pojechał do apteki po jakieś specyfiki w kolorowych buteleczkach i cos mi zaczeło przechodzić dlatego uciekam spać bo cały brzusio mnie boli i oczka mi sie zamykaja .To chyba przez ta pogode-w piąteczek słoneczko i cieplutko a dzisiaj zimno ,wiatr i nawet śnieg widziałem ... 
Chce Wam jeszcze jedno powiedzieć co do zabiegu Fibrotomii. Pewnei jak pamietacie jutro miałem umowiona wizyte z rodzicami w Krakowie ..... Po rozmowach z wujami rehabilitantami i ich spostrzeżeniach termin został zawieszony a wię....Moze mamulka Wam to wytłumaczy ,Mamusiu oddaje ci głos ;-):

Witam Was ....dzisiaj to ja bede  tłumaczyć ;-)
A więc...po rozpoczęciu rehabilitacji metoda PNF przez Pana Michała ,systematycznej dalszej rehabilitacji  Vojta i zajęciom Kacpi zaczyna coraz lepiej funkcjonować z każdym dniem .Krokiem milowym na obecny czas jest "kombinowanie" jego nad obrotem z pleców na brzuch-coraz lepiej mu się to udaje i coraz częściej . Zrobił sie także bardzo ruchliwy i wymuszający -wie jak wykorzystac wszystkich domownikow aby świat kręcil sie wokół niego.Dodatkowo Kacpi na obecny czas NIE MA zadnych przykurczy tylko napięcie mięśniowe nad którym trzeba pracowac ćwiczeniami..... Doszliśmy wspólnie do wniosku aby mu nie przeszkadzać w rozwijaniu sie....po operacji zmieniło by sie w jego ciele dużo i mogło by to wpłynąc nie korzystnie na dalszy rozwój tym bardziej że nie wymaga Kacper natychmiastowej ingerencji. Nie wykluczamy jednak iz za poł czy  za rok  nie bedzie konieczny zabieg, jednak jesli możemy go uniknąć wolimy to wykorzystac bo na wszystko jest w życiu czas. Pieniadze przeznaczone na operacje wykorzystamy na dalszą rehabilitacje z P.Michałem bo widać jak jest ogromna poprawa po nich .... Wstępnie jesteśmy umówieni na konsultacje w lipcu- do tego czasu wykorzystujemy możliwości Kacpra i jego chec do nauki ;-) Pozdrawiam 

No dość tego Mamusiu!! -ileż mozna mówić i mówić ;-)ale dziekuje ci za wytłumaczenie dlaczego nie bedzie tej operacji ;-) Teraz uciekam i wecie buziki w nosalki i trzymajcie za mnie kciuki aby nocka mineła spokojnie dobranoc